Cała prawda o broni w Polsce. Czy pistolet w szufladzie Cię obroni? | Mateusz Kanigowski
Visibility: Public Uploaded by: Radio ZET Uploaded at: 2026-07-19 Published at: Length: 44:12 Views: 264 Likes: 35 Category: News & Politics
Description
W Polsce liczba legalnej broni rośnie jak na drożdżach. Sprawdzamy jednak, czy przeciętny „Kowalski” to odpowiedzialny obrońca domu, czy laik, który z bronią w ręku staje się większym zagrożeniem dla siebie niż dla przestępców. Dziś rozbieramy ten temat na części pierwsze z Mateuszem Kaningowskim – właścicielem marki DTF, trenerem strzelectwa i byłym zawodnikiem.
Transcript
My w Polsce nie mamy tej kultury posiadania broni, więc dla nas tak jak cały czas, my teraz mamy ten podcast, dlatego że to jest nadal kontrowersyjny temat. Niech pan na to spojrzy. Mamy milion sztuk broni teraz w społeczeństwie. 400 000 wydanych pozwoleń. Tak jak ogromny jest wzrost przestępczości? Czy pan to jakokolwiek odczuwa? Jeżeli spojrzymy sobie na wypadki z bronią, to bardzo wiele wypadków dzieje się właśnie w służbach. A wszyscy myślimy, że jak ktoś jest policjantem czy żołnierzem, to żoł zna się na broni. Ja uważam, że 50 czy 60 kilowa kobieta jest w stanie się obronić przed 120 czy 103 kilowym mężczyzną, ponieważ nabój 9 mm para tak samo działa na każde ciało. Miałem kiedyś rozmowę na jednej jakiejś imprezie właśnie, że ktoś mówi, że nie powinno być broni. Ja mówię: "Słuchaj, nie ma problemu. Pod jednym warunkiem. Na pstryknięcie palca cała broń znika ze świata, ale nie ma jej nikt. Nie mają ich rządy, nie mają jej armii, nie ma ich policja". [muzyka] [muzyka] Zwolennicy dostępu do broni mówią o wolności. Przeciwnicy mówią o strachu choćby przed sąsiadem, który pistolet może mieć w szufladzie. A jak jest naprawdę, dziś sprawdzimy, czy przeciętny Kowalski to odpowiedzialny obywatel, gotowy bronić swojego kraju, swojego gospodarstwa domowego, czy jednak laik, który staje się większym zagrożeniem dla siebie samego niż dla przestępców. W studiu gość Mateusz Kaningowski. Kaningowski, tak, dzień dobry. ekspert od broni, właściciel marki DTF, trener strzelectwa, były zawodnik. Czyli o broni powie nam pan wszystko. To zapytam, jaką broń ma pan dzisiaj ze sobą? Najpierw dzień dobry panu. Dziękuję za zaproszenie. Dzień dobry państwu. Ja dzisiaj nie mam ze sobą broni, no poza tą, którą pan widział na początku, czyli bronią odciągającą uwagę, ale ale nie nie mam dzisiaj ze sobą broni palnej, ponieważ pomimo tego, że prawo pozwala mi ją nosić, no to przede wszystkim ja nie czuję się zagrożony na co dzień w Polsce na tyle, w miejscach, w których przebywam, żebym czuł potrzebę noszenia ze sobą pistoletu. Nie, nie, nie mam takiej potrzeby. Tak. I ja też patrzę na to pod takim względem, że dla mnie to posługiwanie się bronią palną to jest przede wszystkim [odchrząknięcie] forma umiejętności ewentualnej obrony przed raczej zewnętrznym jakby atakiem jakimś oponentem, który mógłby właśnie gdzieś tam zagrozić jakby naszej suwerenności państwowej, niż osobie, która na ulicy mogłaby mi zrobić krzywdę. Bo tak jak zdążyliśmy sobie chwilę porozmawiać przed wejściem na antenę, kluczem dla mnie, jeżeli chodzi o posiadanie broni jest przede wszystkim ta świadomość sytuacyjna, czyli zbudowanie tego, czy czy ta broń jest mi potrzebna w tym momencie. Natomiast od razu nadmieniam, są takie dni, momenty i tak dalej, gdzie rzeczywiście oczywiście mam ze sobą broń, kiedy wiem, że mogę być zagrożony. To zaraz do tego wrócimy. Natomiast na początku czuję, że jesteśmy winni naszym słuchaczom i naszym widzom wyjaśnienie, czym albo kim jest broń odciągająca uwagę. [śmiech] Jak najbardziej nieem śmiałem się, bo mieliśmy tutaj na myśli oczywiście moją moją partnerkę, moją kochaną, która ze mną przyszła do studia. Także rzeczywiście problem był taki, że wszyscy skupili się na niej, a nie na mnie. Także [śmiech] to to teraz już wróćmy do tej prawdziwej broni. To gdzie w takim razie pan zabiera ze sobą broń? Gdzie czuje się pan niebezpiecznie w Polsce? Powiem panu zupełnie wprost jak to wygląda. Ja jestem osobą, która prowadzi szkolenia i to takie szkolenie o dość dużym wymiarze. Do tego jeszcze broń, którą mam w posiadaniu w ogóle, jeżeli chodzi o broń, którą na której pracuję. broń, która przede wszystkim służy mi na przykład do szkolenia służb czy do treningu takiego strzelania praktycznego, bo my to tak nazywamy, ale wiele osób odnosi to do strzelania bojowego, czyli takiego strzelania, które jest zastosowane w jakimś scenariuszu bardziej takim realistycznym, stworzenie jakiegoś scenariuszu. No to załóżmy, że zdarza mi się jeździć i mam na przykład ze sobą 20 czy 30 sztuk broni palnej, która mogłaby być bronią bardzo niebezpieczną w rękach nieodpowiednich osób. I w momencie kiedy ja transportuję taką broń jadąc na strzelnicę, to jest moment kiedy sam jestem uzbrojony. Ponieważ po pierwsze, nie da się ukryć, no moja praca wiąże się z tym, że ja również funkcjonuję i w mediach społecznościowych. Jestem osobą w jakiś sposób publiczną. Mam swoje mamy swoje kanały na YouTubie. Wiele osób mnie rozpoznaje. Myślę, że w dzisiejszych czasach zlokalizowanie mnie, aby na przykład dogonać, dokonać zaboru takiej broni w celu wykonania jakiegoś przestępstwa mogłoby nie być jakimś nadzwyczajnie trudnym procesem. Więc ja po prostu zabezpieczam siebie i też swój sprzęt przed tym, żeby ktoś nie mógł mi go po prostu zabrać albo mi zrobić krzywdy, kiedy chciałbym mi go zabrać. Czyli jak to wygląda w praktyce? Bo zatrzymuje się pan na stacji benzynowej autem, w którym jest broń, tak? Y i jak ją pan zabezpiecza? To zależy. Jeżeli ja tak naprawdę planowanie tras, planowanie wyjazdów to jest element naszej pracy, więc tak naprawdę po pierwsze, jeżeli mówimy o tak dużych transportach, nigdy nie jeździmy sami. Tak, czyli nigdy nie jestem sam. Zawsze mam ze sobą osobę, która jest również uprawniona do tego, czyli ma dopuszczenie do posiadania broni i może pracować. Jest u mnie na kontrakcie w firmie, która po prostu może przebywać ze mną wtedy, więc się dzielimy. Jedna osoba zostaje w aucie, druga tankuje. Tak więc jakby te wszystkie rzeczy, tego typu rzeczy, to wszystko jest stricte planowane. Także o takich rzeczach też warto mówić, bo często te rzeczy są gdzieś tam poruszane, pytane są. Często też pytanie jest nas, jak my sobie z tym radzimy. Jak jesz w restauracji? No po prostu nie jem jakby. No nie oszukujmy się jestem w stanie przejechać Polskę w 8 czy 12 godzin. To nie znaczy, że ja muszę się zatrzymywać na godzinne obiady co trzy godziny. Tak, jestem w stanie sobie przygotować jakiś podstawowy prowiand i tak dalej i po prostu się powymieniać na tyle, że jesteśmy w stanie to kontrolować. Tak więc jakby to wszystko jest do zrobienia. Natomiast no tak jak mówię, no wtedy jesteśmy jesteśmy raczej uzbrojeni, bo to jest to jest taka niebezpieczna raczej sytuacja. A takie pytanie, które bardzo często się pojawia do posiadaczy broni. Czy śpi pan z bronią w szufladzie w szafce nocnej? W szafce nocnej nie, ale mam bardzo blisko szafki nocnej swój sejf, małą szafkę S1, czyli zgodnie z ustawą przechowuję broń i rzeczywiście mam jedną broń bliżej bliżej, ponieważ mogę ją mieć, mogę przechowywać ją w szafie S1 zgodnie z ustawą. A to, że szafa S1 jest przy łóżku, no to już jest inna sprawa. A doradzałby pan posiadaczom broni, by spali właśnie z tą bronią gdzieś blisko w zasięgu ręki? Wie pan co ja powiem zupełnie szczerze? Wydaje mi się, że jest to kwestia adresowania zagrożeń ze względu na swój styl życia. To jest jakby tego kwestia. Jeżeli ktoś jakby wydaje mi się, że posiadacze broni, bo na razie tutaj też trzymamy się tej opcji, posiadacze broni, jeżeli ktoś jest tylko posiadaczem broni, do czego zaraz dojdziemy, nie chcę tutaj dzielić tego społeczeństwa w żaden sposób tej społeczności. O tym też będziemy mówić. Natomiast jeżeli ja czuję, że jestem zagrożony, tak? Albo na przykład jestem w takim miejscu, gdzie przechowuję i mieszkam, gdzie przechowuje bardzo dużo broni, tak? I na przykład aktualnie w okolicy zdarzają się wejścia do domów, napady i tak dalej, czego jest coraz więcej. U mnie na osiedlu też to miało miejsce w zeszłym roku. Pięć domów zostało obrabowanych rzeczywiście przez przez obcokrajowców i to były dość spore problemy, gdzie nagle mamy ogrom najeżonego monitoringu na osiedlu i tak dalej. Natomiast w takiej sytuacji czy ktoś czy ktoś czy ja doradzam, żeby ktoś miał pistolet blisko, wie pan, to jest bardzo, to jest naprawdę osobista kwestia, bo jeżeli ktoś po pierwsze potrafi się tą bronią posłużyć na tyle, że wie, że jeżeli coś takiego wydarzyłoby się w jego domu, że wszedłby tam ktoś do kogo kto mógłby zagrozić, tak to pierwsze ta osoba zna swój dom na tyle i potrafiła i już zrobiła na nim pewną pracę z tą bronią, czyli w taki sposób, że potrafi się po nim poruszać bezpiecznie. E, ma pod tym pistoletem załóżmy odpowiednie oświetlenie. W ogóle ma latarkę przede wszystkim, bo przede wszystkim sam pistolet nie rozwiązuje problemu. Trzeba mieć latarkę, bo zazwyczaj te rzeczy dzieją się po zmroku, tak? Takie rzeczy są istotne. Po trzecie, gdzie śpią jego domownicy. Po czwarte, trzeba mieć naprawdę wykonaną pewną analizę zagrożeń swojego domu, żeby można było w ogóle z taką bronią zareagować na sytuację niebezpieczną. Więc ja uważam, że jeżeli ktoś jest naprawdę przygotowany i poświęca swoją część swojego życia odpowiedniemu przygotowaniu, odpowiedniemu zbudowaniu pewnych innych podstawowych zasad bezpieczeństwa, to na tym samym końcu ten pistolet w szafce, że tak powiem, w małym sejfie przy łóżku może być tym ostatnim ostatnim elementem. Natomiast to nie powinno być traktowane jako podstawowy gwarant bezpieczeństwa po prostu, ponieważ musimy pamiętać o tym, że polskie prawo nadal jest jak jest i jest dość bezwzględne. I użycie broni wiąże się z naprawdę bardzo poważnymi konsekwencjami. To musi być poparte szeregiem zachowań, które wcześniej zostaną pojawione, bo inaczej no ta osoba może spędzić, no może nie do końca życia, ale może spędzić wiele lat w więzieniu albo mieć inne nieprzyjemne konsekwencje. Trzeba brać wszystkie rzeczy pod uwagę i po prostu pistolet przy łóżku nie załatwia sprawy. Jeżeli ktoś czuje taką potrzebę, ale przede wszystkim wykonał wcześniej pracę, która pozwoli mu na bezpieczne użycie tej broni, tak i też pracę z domownikami, ewakuację tych domowników i tak dalej, to to wtedy ma sens. Natomiast sam pistolet przy łóżku nie załatwia sprawy. To powiem trochę o liczbach i chciałbym, żeby się pan do nich odniósł. Polska należy do najsłabiej uzbrojonych krajów Europy, ale liczba legalnej broni w rękach cywilów szybko rośnie. W 2025 roku po raz pierwszy przekroczono milion sztuk zarejestrowanej broni palnej. Ale na 100 mieszkańców wygląda to już nieco gorzej niż w innych krajach europejskich, bo w Polsce przypada 2 i p 2 i pó sztuki broni. Natomiast Czarnogóra prawie 40 sztuk broni na 100 mieszkańców. Serbia podobnie. Finlandia 32,5 sztuk broni, Austria 30, Cypr i tak dalej. Średnia w Unii Europejskiej to jest prawie 16 sztuk broni na 100 mieszkańców. Przypomnę, Polska to 2,5. Co nam mówią te dane? To jest bardzo ciekawie przygotowana statystyka, bo jest tutaj kilka opcji, do których musimy się odnieść. Zaskakuje mnie to, że na przykład prawdopodobnie na tej liście nie ma Czechów. Czesi są, ale Czechy to 12,5 sztuk broni na 100 mieszkańców. Tak wynika z tych danych. Oczywiście są to dane uśrednione, bo te statystyki też są różne. Tak, rozmawialiśmy o tym. też ciężko jest zrobić tak, żeby te statystyki nagle były bardzo dokładne i precyzyjne. Nie usłyszałem o Czechach, natomiast teraz Czesi jako naród, to jest w ogóle bardzo ciekawy, bardzo ciekawy kazus, ponieważ tam aktualnie posiadanie broni zostało wpisane nawet do konstytucji. I teraz tam, ale to nie oznacza, że każdy może iść do sklepu, nie? nadal trzeba spełnić pewne wymagania, ale nie są one zbyt skomplikowane. Przede wszystkim nie ma w Czechach czegoś, co w Polsce jest dużym problemem, bo pewnie będziemy rozmawiać jeszcze o sytuacji prawnej, ale tam nie ma czegoś takiego jak cel posiadania broni. Czyli jeżeli ktoś jest zdrową na umyśle osobą, która jest niekarana i tak dalej i przejdzie pewne odpowiednie badania, po prostu może mieć broń. Ja uważam, że to jest bardzo dobre podejście. Co więcej, powiedzieliśmy sobie o milionie sztuk broni. Czesi to jest 10ilionowy kraj, tak? który milion sztuk broni przekroczył w 2022 roku. Także u nas to rzeczywiście ta liczba może się wydawać może i duża, może i nieduża. To na co warto zwrócić uwagę to fakt, że do tego przez ostatnie trzy czy cztery lata różnicą, która wpłynęła na tę ilość broni jest przede wszystkim to jaki cel jest posiadania tej broni, ponieważ do 2020 x roku, nie podam tutaj dokładnie tej daty jakby, która będzie precyzyjna, największą grupą posiadaczy broni w Polsce byli myśliwi. Ale to już tak nie jest. to się skończyło ostatnie trzy czy cy lata to są w większości właśnie pozwolenia, które są wydawane do celów sportowych i kolekcjonerskich w ilości 50 czy 40 000 sztuk rocznie. A co to oznacza w praktyce? Oznacza to w praktyce, że ludzie się zbroją, bo się boją. To jest bardzo prosty element, ponieważ wcześniej, bo, bo żeby być myśliwym i mieć broń myśliwską, to jest zupełnie inny proces. Tak, ja muszę być myśliwym, muszę być dokoła, przechodzić też być zg tam jest jeszcze prawo łowieckie w to wszystko zaangażowane i tak dalej, i tak dalej. proces posiadania broni do celów kolekcjonerskich czy sportowych jest zupełnie inny, więc rzeczywiście nie da się ukryć. No myślę, że tutaj bardzo prostym jest zauważenie, że wybuch wojny na Ukrainie spowodował ten wzrost. To są rzeczy, które są absurdalnie proste, żeby to zobaczyć, że ten wzrost wiązał się właśnie z tym. Tylko problem jest taki, że to jest zupełnie naturalna reakcja, czyli o kurczę, źle się dzieje za miedzą, chcę być uzbrojony. Mhm. Ja rozumiem tą naturalną naturalne podejście. Natomiast natom więc stąd tutaj wziął się ten wzrost. I teraz kolejna kwestia jest też taka, że wymieniając te kraje, które pan miał na liście, no tutaj mamy też jeszcze jedną kwestię, że na przykład takie tak jak Niemcy czy niektóre inne kraje czy Austria też dla tego przykładu tam żeby posiadać broń palną, mówimy o tym, że tak naprawdę każda broń, czy to jest sztucerliwski, czy strzelba, tak? Czyli jakby rzeczy, które nie są bronią typowo bojową, tak? One również wliczają się w tę listę. To jest też istotne. Nie do końca jest to broń, która w kontekście posiadania przez członków narodu może przełożyć się bezpośrednio na jego obronność czy bezpieczeństwo. O tym też musimy pamiętać. Tak. I tak naprawdę samo posiadanie broni w narodzie to nie znaczy, że naród jest uzbrojony czy rozbrojony, ponieważ kwestia jest tutaj tego przede wszystkim jak ci obywatele uzbrojeni są przygotowani do użycia tej broni w ewentualnym w ewentualnej sytuacji zagrożenia. Raczej to jest tutaj tym, ale liczby mówią, że Polska należy do najsłabiej uzbrojonych krajów Europy. Czy rzeczywistość to potwierdza? Czy to jest obraz zgodny z rzeczywistością? Ja nie do końca się z tym zgadzam, ponieważ znaczy inaczej tutaj oczywiście Finlandia jest wybitnym przykładem. Do tego możemy się tylko tutaj do tego odnieść, bo musimy pamiętać o tym, że Finlandia tej ta ilość sztuk broniu, która jest w chińskim społeczeństwie, zakładam, że również włącza fiską gwardię narodową. Tak, to jest też bardzo istotne, ponieważ pamiętajmy o tym, że Finlandia w ciągu 72 godzin ma mobilizację miliona żołnierzy z gwardii. jakby są w stanie z obrony cywilnej, gwardii narodowej tak naprawdę w ciągu 72 godzin taki kraj jak Finlandia ma milionową armię, co jest dla nas w tym momencie jeszcze nie do pomyślenia, ale świadczy o tym, że jest to pewnego rodzaju rozwiązanie, czyli że kraj, który nie musi mieć bardzo licznej armii zawodowej, jest w stanie w krótkim czasie przez dbanie o wytrenowanie tych osób, wyposażenie ich i tak dalej, bo ci ludzie wszyscy mają broń w domu, podobnie jak Norwegowie, mogą tak naprawdę stanowić jakiś element taki, który który sprawia sprawia, że ten kraj jest bardziej bezpieczny. Czy Polska jest krajem najbardziej rozbrojonym? Ciężko powiedzieć, bo powiem panu z mojej perspektywy, bardzo wielu posiadaczy broni z innych państw przyjeżdża do Polski, aby tutaj u nas trenować, robić zawody, strzelać, szkolić się, ponieważ w żadnym z tych krajów takich jak Niemcy czy takich jak Francja na przykład nie można realizować tego typu strzelań cywilnych, jakie my możemy robić w Polsce. Czyli mamy łagodne prawo, jeśli o to chodzi. Nie wiem czy można powiedzieć łagodne. Łagodne może tak. Chodzi raczej o to, że mamy dużą przestrzeń do tego, żeby realizować zadania strzeleckie, takie scenariusze i takie treningi. Czyli możemy strzelać z samochodów, możemy strzelać dookoła samochodów, możemy ustawiać bardzo zaawansowane tory strzeleckie, możemy strzelać na dużej odległości, możemy strzelać w grupach, możemy trenować strzelanie drużynami, komunikację. Mhm. Więc więc ja uważam, że ciężko jest mi po prostu ciężko jest mi bezpośrednio stwierdzić, czy my jesteśmy rozbrojeni, ponieważ uważam, że jest więcej uzbrojonych Polaków, którzy potrafią się tą bronią posłużyć w sposób efektywny w sytuacji zagrożenia, niż w tych krajach, w których ta ilość broni jest wyższa niż u nas. Czyli to są tylko liczby. Natomiast życie wygląda troszeczkę inaczej. Wie pan, to też jest tego kwestia. Myślę, że przede wszystkim w tych krajach jest kultura posiadania broni od lat. Niemcy temat polowań w Niemczech to jest absolut to jest ich styl życia to jest absolutnie wpisane po prostu tak samo Szwedzi to też jest byliśmy kilka razy jest jest firma Apoint która produkuje najlepsze celowniki kolimatorowe na świecie tak krótko i jesteśmy, my jesteśmy znowu ich jakby przedstawicielem treningowym tutaj w Polsce więc jeżeli jakaś jednostka czy ktoś inny nabywa te celowniki do siebie to my trenujemy te osoby z wykorzystaniem tego sprzętu jak my tam pojechaliśmy, to ja miałem aż takie tam po prostu w siedzibie firmy, która jest bardzo proe europejska, tak i tak dalej. Wszędzie są po prostu głowy upolowanych zwierząt w każdym biurze absolutnie każdego menadżera na każdym szczeblu. I dla nich w ogóle kwestia polowania i tak dalej to jest zupełnie naturalna rzecz, że 12, 13letnie dzieci są zabierane na polowanie i tam strzelają z rodzicami. I nie jest to pokazane w sposób brutalny, tylko dla nich to jest naturalna rzecz tego, że oni się uczą w ten sposób zdobywać zdrowe pożywienie. mają całą kulturę polowania wokół tego zbudowaną i my w Polsce nie mamy tej kultury posiadania broni. Więc dla nas tak jak cały czas my teraz mamy ten podcast dlatego, że to jest nadal kontrowersyjny temat. Mhm. Nadal kontrowersyjny tem. Odpalił pan bombę w komentarzach, bo wie pan co się wydarzy po tych pana słowach, że ta kultura polowań i te upolowane głowy zwierząt wiszą na ścianach. Wie pan, to nie jest tego kwestia, bo tu chodzi o to, że jeżeli ktoś ma swoje trofea, ja tego nie oceniam, bo u nas to nie jest aż tak popularne, tylko to właśnie dla mnie było zaskoczeniem, że dla nich jest to zupełnie naturalne, tak? Natomiast chodzi tutaj raczej o to, że my byliśmy sami zaskoczeni, tak? Że coś takiego jest. Ja nie mówię, że kultura posiadania broni musi się opierać na czymś takim, tylko mówię o tym, że tak jak tak jak w Stanach Kultura Posiadania Broni dla przykładu opiera się na tym popularnym stwierdzeniu behind every blade of grass, tak? Czyli jeden z generałów, który powiedział, że gdyby ktokolwiek kiedykolwiek chciał najechać Amerykę, to za każdym źdźbłem trawy ma się ma się kryć człowiek z bronią palną, tak więc tam mamy 300 milionów sztuk broni, tak? Gdzie tak naprawdę połowa tego narodu może być uzbrojona. Ja nie kwestionuję, żebyśmy tutaj przenosili jakby kazus Stanów na Polskę, bo to jest absolutnie nie w tę stronę. Ale tam znowu posiadanie broni kojarzy się z czym? Z tym, że oni dbają o siebie, o swoje bezpieczeństwo. Tak, mają to poczucie wolności i