Od 2029 r. opłaty za emisję CO2 będą obowiązywać dla każdego lotu, który ląduje w odległości 5000 kilometrów od geograficznego środka Europy — zapowiedział w piątek komisarz ds. klimatu Wopke Hoekstra. Oznacza to, że systemem handlu emisjami ETS objęte zostaną loty do Stambułu, Dubaju czy Dohy.
Samolot (zdj. ilustracyjne) | Foto: Pavel1964 / Shutterstock Nadal zwolnione z opłat będą loty do Stanów Zjednoczonych, Chin, Japonii czy Korei.
Nowe opłaty ETS mają "wyrównać szanse"
— Obecnie ETS obejmuje tylko Europejski Obszar Gospodarczy (EOG), a wiele krajów subsydiuje swoje linie lotnicze w sposób, w jaki my tego nie robimy — powiedział Hoekstra na konferencji prasowej.