
Wiadomość o śmierci cenionego muzyka spadły, jak grom z jasnego nieba. NFM Filharmonia Wrocławska przekazała szczegóły dotyczące jego ostatniego pożegnania, a teraz przyjaciele zabrali głos w sprawie małoletnich dzieci zmarłego. To ogromny cios dla świata muzyki. Rodzina stoi przed wyzwaniem.
Nie żyje ceniony muzyk. Dopiero co spełnił największe marzenie
Paweł Spychała był polskim trębaczem i instrumentalistą związanym z muzyką klasyczną. Ukończył Akademię Muzyczną im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu, gdzie kształcił się pod kierunkiem wybitnych pedagogów. Od 2003 roku współpracował z Operą Wrocławską, a od 2005 roku występował jako muzyk Narodowego Forum Muzyki we Wrocławiu. Jego talent wyróżniano zarówno w kraju, jak i za granicą, gdzie brał udział w licznych koncertach, festiwalach i projektach artystycznych.
Oprócz działalności orkiestrowej rozwijał się również jako kameralista i solista, współpracując z zespołami specjalizującymi się w repertuarze na instrumenty dęte. Wiadomość o jego śmierci pojawiła się w mediach społecznościowych w piątkowy wieczór. Dla wielu było to ogromne zaskoczenie. Jeszcze kilka tygodni temu Paweł Spychała spełnił jedno ze swoich największych marzeń. Wraz z żoną oraz dwoma małoletnimi synami wprowadził się do nowo wybudowanego domu. Teraz bliscy i znajomi pogrążyli się w żałobie.
Z ogromnym smutkiem i niedowierzaniem przyjęliśmy wiadomość o nagłej śmierci naszego drogiego Kolegi, Pawła Spychały „Szczaka”. Rodzina zwraca się z prośbą o modlitwę w intencji Śp. Pawła – przekazano na profilu NFM Filharmonii Wrocławskiej. Ostatnie pożegnanie muzyka
Wiadomość pogrążyła w żałobie środowisko muzyczne. Dopiero w poniedziałek artyści współpracujący ze zmarłym Pawłem Spychałą przekazali szczegóły dotyczące jego pożegnania. Pogrzeb odbędzie się w środę, 22 lipca o godz. 13.00 w Sanktuarium Matki Bożej Kazimierzowskiej, ul. Rynek 1 w Rajczy.
Organizatorzy mają świadomość, że nie wszyscy sympatycy instrumentalisty pojawią się na miejscu. Żałobnicy, którzy chcieliby oddać ostatni hołd zmarłemu, mogą pomóc w bardzo symboliczny sposób.
Przyjaciele muzyka apelują. Proszą o pomoc dla jego dzieci
Rodzina Pawła Spychały w ostatnich latach skupiona była przede wszystkim na wybudowaniu ich wymarzonego domu. Główny budżet podchodził z wynagrodzenia artysty, a jego żona, Sylwia, poświęciła karierę dla wychowywania dwójki synów: 2-letniego Franka i 4-letniego Kazika. Teraz bliscy zmarłego znaleźli się w bardzo trudnym położeniu. Przyjaciele z NFM Filharmonii Wrocławskiej zwrócili się z prośbą o pomoc finansową dla wdowy i małoletnich chłopców.
Rodzina została bez środków do życia, w domu, w którym dopiero zaczęli budować swoje szczęście. Jako koleżanki i koledzy Pawła nie potrafimy przejść obok tego obojętnie. Wiemy, że nie każdy z Was będzie mógł uczestniczyć w pogrzebie. Dlatego, jeśli chcecie w symboliczny sposób uczcić pamięć Pawła, prosimy byście zamiast kwiatów czy wiązanek rozważyli przekazanie tej kwoty na zbiórkę dla jego najbliższych – przekazano. Jako cel zbiórki ustanowiono 150 tysięcy złotych, z czego już udało się zebrać ponad 100 tysięcy złotych . Hojność darczyńców jest ogromna, a każdy chce okazać wsparcie w obliczu tak niespodziewanej tragedii. Paweł Spychała odszedł przedwcześnie, pozostawiając przyjaciół i rodzinę w żałobie.
Nie żyje Paweł Spychała, fot. Facebook Weronika Chmielewska - Redaktor
Weronika Chmielewska, redaktorka serwisu Kozaczek.pl. Zajmuje się tematyką lifestyle’ową i show-biznesową. Pasjonatka świata filmów i seriali z Polski, Ameryki oraz Azji. Wcześniej związana z portalem Świat Gwiazd.
Obserwuj nasze profile w mediach społecznościowych i dowiedz się więcej