Mateusz Różycki
Prezydent Argentyny, Javier Milei, odmówił wyjazdu do Stanów Zjednoczonych na finał Mistrzostw Świata w piłce nożnej.
Milei zamierza oglądać mecz z oficjalnej rezydencji w Olivos, zachowując tradycję.
Prezydent przyznał, że ma przesąd dotyczący ubrania, które nosi podczas meczów Albicelestes.
W przypadku obrony tytułu przez reprezentację, obiecał, że mogą świętować w Casa Rosada.
Jego poprzednik również nie był obecny na finałach, co sugeruje, że taki rytuał został ustanowiony.
Argentyna bez głowy państwa podczas wielkiego finału MŚ! Niedługo po szalonym zwycięstwie z Anglią prezydent ogłosił swoje plany. Mimo wielkich emocji przeżywanych podczas mundialu, Javier Milei nie wyleci do Stanów Zjednoczonych. — Będę oglądał z Olivos — ujawnia i mówi o zaskakującym przesądzie.
Posłuchaj artykułu
Kluczowa decyzja prezydenta Argentyny w sprawie finału MŚ
Zobacz: Apogeum głupoty w meczu o finał MŚ. Nie mają po co wracać do domu