Teleskop Swift zmierza w stronę ziemi. NASA wysłała misję ratunkowąŹródło wideo: TVN24Źródło zdj. gł.: NASA Spod skrzydła specjalnego samolotu NASA wystrzeliła rakietę, która wyniosła na orbitę statek o nazwie LINK - celem misji jest ratunek dla zasłużonego obserwatorium kosmicznego Swift.
I już! Polecieli zbadać "bańkę", która opiekuje się Ziemią
Teleskop przez ponad dwie dekady badał wszechświat. Krążył 600 kilometrów nad ziemią, ale z każdym drastycznie tracił wysokość. Dziś to już tylko 360 kilometrów nad naszymi głowami. Większość tej utraty to efekt ostatnich dwóch lat i potężnych burz słonecznych.
Misja ratunkowa dla satelity Swift
Plan wydaje się prosty - statek podleci do teleskopu, złapie go robotycznymi ramionami i odholuje ponad 200 kilometrów wyżej. Haczyk polega na tym, że to pierwsza taka misja w historii, a ryzyko porażki jest ogromne.
Teleskop Swift (wizualizacja)Źródło zdjęcia: NASA Innowacyjna misja, której przygląda się amerykańskie wojsko
W przeszłości usterki na orbicie naprawiali astronauci. Tak było ze słynnym teleskopem Hubble'a, do którego wysłano aż pięć misji. Dlatego dziś cała branża kosmiczna na misję Swift patrzy z nadzieją. Jej sukces otworzy zupełnie nowy rozdział. Agencje będą mogły taniej i szybciej wydłużać pracę swoich satelitów, za które podatnicy płacą setki milionów a nawet miliardy dolarów.
Naukowiec misji Swift wskazał, że pracuje się teraz nad cenną innowacją, rozwijaniem specjalistycznej wiedzy z napraw sprzętowych na odległość. - Mając mniejsze i bardzo zwinne statki odchodzimy do innowacyjności polegającej na serwisowaniu, przepychaniu obiektywu na znacznie wyższy pułap pod inną orbitę, a w nagłych sprawach do bezpiecznego ich ściągnięcia. Tak naprawdę możliwości są tutaj nieograniczone - stwierdził Siegel.
Jest jeszcze jeden podmiot, który przygląda się temu testowi - to Siły Kosmiczne Stanów Zjednoczonych. Zdolność przechwytywania satelitów to dla wojska Święty Graal, bo granica między statkiem serwisowym a maszyną do unieszkodliwiania wrogich celów jest niezwykle cienka.