Artykuł ostro krytykuje Szymona Hołownię, nazywając go „największym frajerem” w polskiej polityce za bezinteresowne poparcie Trzaskowskiego i wotum zaufania. Podkreśla, że Donald Tusk ignoruje oczekiwania Hołowni dotyczą
Hołownia to największy frajer w polskiej polityce. Najpierw za darmo poparł Trzaskowskiego. Potem za darmo poparł wotum zaufania. A teraz dowiedział się, że Tusk nie chce zmiany umowy koalicyjnej i ma gdzieś oczekiwania Hołowni.
Dobrze, że Hołownia powoli kończy swoją karierę