RAK
    Atak Białorusi na Ukrainę? "Anihilacja wojsk" i "papka informacyjna"

    Atak Białorusi na Ukrainę? "Anihilacja wojsk" i "papka informacyjna"

    1139 odsłon
    Atak Białorusi na Ukrainę? "Anihilacja wojsk" i "papka informacyjna"

    W skrócie

    Eksperci wskazują, że nie ma dowodów na presję Putina wobec Łukaszenki w kwestii udziału w wojnie z Ukrainą.

    Według analiz, armia białoruska nie jest przygotowana do działań ofensywnych i ewentualny atak zakończyłby się jej porażką.

    Wizyta Łukaszenki w Chinach prezentowana jest jako element długofalowej strategii, a nie reakcja na bieżące wydarzenia dotyczące Rosji czy Ukrainy.

    Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie

    • Niebezpieczeństwo ataku z terytorium Białorusi będzie realne, jeśli Rosja znajdzie 70 tys. żołnierzy - mówił pod koniec czerwca dowódca Gwardii Narodowej Ukrainy generał major Ołeksandr Piwnenko. Wypowiedź ukraińskiego wojskowego wpisywała się w panującą w tamtejszych mediach narrację o naciskach Kremla na białoruskie władze , aby te zdecydowały o przeprowadzeniu inwazji na Ukrainę.

    Przekaz o zagrożeniu ze strony Mińska rozbudowywany był przez wojskowych, ale także ukraińskich polityków i publicystów. Niemal każdego dnia w największych portalach internetowych pojawiały się kolejne wypowiedzi, w których przekonywano, że Ł ukaszenka jest "przyciskany do muru" przez Putina, żądającego od niego bezpośredniego zaangażowania w wojnę.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Interia

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era