RAK
    100 tys. zł i nowy zawód. Tak wygląda biznes psychoterapii w Polsce

    100 tys. zł i nowy zawód. Tak wygląda biznes psychoterapii w Polsce

    3291 odsłon
    100 tys. zł i nowy zawód. Tak wygląda biznes psychoterapii w Polsce

    Wystarczy założyć działalność gospodarczą i można przyjmować pacjentów jako psychoterapeuta. Brzmi niewiarygodnie? W Polsce to wciąż możliwe. Psychoterapia to dziś ogromny biznes, a wykształcenie terapeuty kosztuje nawet 100 tys. zł. Sprawdzamy, czy za wysoką ceną zawsze idą odpowiednie kwalifikacje i ile można zarobić pracując w tym zawodzie.

    Rosnące zainteresowanie zdrowiem psychicznym sprawiło, że psychoterapia stała się jedną z najszybciej rozwijających się usług na rynku. Jednocześnie wielu pacjentów zadaje sobie pytanie, kto właściwie może używać tytułu psychoterapeuty i jakie kwalifikacje powinien posiadać specjalista, do którego trafiają. Tymczasem odpowiedź nie jest tak jednoznaczna, jak w przypadku lekarzy czy psychologów.

    Psychoterapeuta to nie to samo co psycholog czy psychiatra

    Psychoterapeuta prowadzi psychoterapię, czyli metodę leczenia i wspierania osób zmagających się z trudnościami psychicznymi, emocjonalnymi lub problemami w relacjach. Nie jest to jednak zawód tożsamy z psychologiem ani psychiatrą.

    Psycholog kończy jednolite studia magisterskie z psychologii. Psychiatra jest lekarzem, który ukończył studia medyczne oraz specjalizację z psychiatrii i może przepisywać leki. Psychoterapeuta natomiast zdobywa kwalifikacje przede wszystkim poprzez kilkuletnie szkolenie psychoterapeutyczne, niezależnie od tego, czy jest psychologiem, lekarzem czy przedstawicielem innego zawodu.

    „Każdy może zostać psychoterapeutą, ale nie każdy powinien”

    Zdaniem prof. Przemysława Bąbla z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego obecnie każdy może zostać psychoterapeutą, ale nie każdy powinien.

    – Gdy wejdę na TikToka i zrobię sobie tam test na ADHD i wyjdzie mi, że to mam i zacznę być z tego dumny, czy to jest dobry powód do tego, żeby ogłosić, że jestem psychoterapeutą ADHD i mogę zacząć wspierać osoby z tą przypadłością? Czy jeśli popłynę z entuzjastycznym, wybitnym psychoterapeutą w rejs i doznam tam wglądu w siebie i pomyślę sobie, że teraz mogę się dzielić tym z innymi, to czy ja w związku z tym mogę zostać psychoterapeutą? Albo czy mogę wykonywać ten zawód, jeśli znudzi mnie już praca prokuratora? Na te trzy pytania odpowiedź niestety brzmi: tak – mówił podczas Kongresu i Festiwalu Psychologicznego Re_Mind, prof. Przemysław Bąbel z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego.

    Wystarczy założyć działalność gospodarczą

    Jak twierdzi ekspert, aktualnie w Polsce każdy może założyć działalność gospodarczą i nazwać się psychoterapeutą i na tym zarabiać .

    – Nie musi mieć żadnego szczególnego wykształcenia. Wystarczy chęć szczera i można zostać psychoterapeutą. W systemie zdrowia publicznego jest troszkę trudniej, bo trzeba skończyć jakiekolwiek studia. To nie musi być ani psycholog, ani psychiatra . To może być inżynier, inżynier budowy dróg i mostów. Każdy może pójść na szkolenie psychoterapeutyczne i już po drugim roku tego szkolenia psychoterapeutycznego może pracować z ludźmi. Te pierwsze dwa lata szkolenia psychoterapeutycznego to jest około 420 godzin, czyli 20 zjazdów dwudniowych, weekendowych – uważa prof. Przemysław Bąbel.

    Nie każda forma wsparcia jest psychoterapią

    Jego zdaniem, jeszcze kilka lat temu wszyscy zgadzali się, że od psychoterapii należy odróżnić wszystkie inne działania, skierowane do zdrowych, ale niezadowolonych z siebie osób, które mają doprowadzić do polepszenia ich niedostatecznej sprawności czy jakości życia. Jednak od momentu, kiedy rozpoczęły się prace nad projektem ustawy o zawodzie psychoterapeuty, w naszym kraju rozpoczęła się wojna o psychoterapię . Natomiast teraz u niektórych przeważa podejście, że psychoterapia to jest coś więcej niż leczenie zaburzeń zdrowia psychicznego.

    – Pamiętajmy, że psychoterapia jest jedną z form pomocy psychologicznej. Jednak są też inne formy takiego wsparcia, które nie są skierowane do osób cierpiących na zaburzenia zdrowia psychicznego. Mamy poradnictwo psychologiczne, mamy interwencję kryzysową, mamy treningi rozwoju osobowości, psychoedukację, coaching – podkreśla prof. Przemysław Bąbel.

    Ważne bazowe wykształcenie przyszłego terapeuty

    Tymczasem zdaniem eksperta duże znaczenie ma bazowe wykształcenie przyszłego psychoterapeuty.

    – Psychoterapia jest tak naprawdę specjalizacją w psychologii i udawanie, że tak nie jest, jest po prostu dziwne – uważa prof. Przemysław Bąbel. – Obecnie minimalne szkolenie z psychoterapii trwa 1200 godzin. Studia psychologiczne to jest 3000 do 3600 godzin. Trudno więc mówić, że człowiek, który skończył architekturę, a potem zrobił 1200 godzin szkolenia ma ten sam zakres kompetencji, co osoba, która zrobiła wcześniej 3600 godzin. Nigdy w życiu nie udałbym się do psychoterapeuty, który nie ma właściwego wykształcenia bazowego.

    Według eksperta drugą specjalizacją przygotowującą do pracy psychoterapeuty jest psychiatria.

    – Psychiatrzy są świetnie przygotowani do pracy z pacjentami, znają świetnie farmakoterapię, mogą ją łączyć z psychoterapią – uważa profesor.

    – W większości krajów psychoterapia rozumiana jako leczenie, jest zarezerwowana w systemach ochrony zdrowia przede wszystkim dla psychologów. Uważam, że nie jest to odrębny zawód, który uzasadniałby sformułowanie takich umiejętności czy kryteriów, które wykraczałyby ponad to, co lokowałoby w Polsce psychoterapię odrębnie, poza ramami specjalistycznych umiejętności, które posiadają psycholodzy lub lekarze – dodaje prof. Agnieszka Popiel z Uniwersytetu SWPS.

    Wykształcenie psychoterapeuty kosztuje 100 tys. zł

    Jak twierdzi prof. Przemysław Bąbel, obecnie psychoterapia to jest ogromny biznes .

    – Rozrosła się liczba studiów, z których wiele nie ma akredytacji, na wielu kierunkach uczą osoby niebędące psychologami, bez doświadczenia. To dlatego, że na kształceniu psychoterapeutów bardzo dobrze się zarabia. Jeszcze więcej niż na kształceniu psychologów. Największe pieniądze idą wcale nie za pacjentem, choć one również nie są małe, ale za kształceniem psychoterapeutów – twierdzi ekspert.

    Jego zdaniem, psychoterapeuta jest jednym z nielicznych zawodów zaufania publicznego, w którym państwo daje możliwość kształcenia prywatnym podmiotom.

    – Polsce nie da się zostać psychoterapeutą za publiczne pieniądze. Można w ten sposób zostać kardiologiem, bo studia medyczne w większości są publiczne. Natomiast w przypadku psychoterapii, za kształcenie trzeba sobie samemu zapłacić z własnych środków około 100 tys. zł – mówi prof. Przemysław Bąbel – Z kolei ci, którzy się zajmują zdrowiem somatycznym, zostali wykształceni za środki finansowe podatników. I moim zdaniem cała ta wojna o psychoterapię to jest wojna właścicieli szkół psychoterapii i tych, którzy mają przychodnie, czyli po prostu wojna o pieniądze. Ktoś powiedział, że psychoterapia w Polsce jest po prostu piramidą finansową.

    Kto może rozpocząć szkolenie psychoterapeutyczne?

    W przeciwieństwie do lekarzy, pielęgniarek czy radców prawnych zawód psychoterapeuty przez wiele lat funkcjonował bez kompleksowej regulacji ustawowej. Oznacza to, że samo posługiwanie się określeniem „psychoterapeuta” nie było objęte jednolitymi wymaganiami wynikającymi z jednej ustawy. Standardy wypracowało przede wszystkim środowisko zawodowe oraz organizacje certyfikujące, które określają, jakie wykształcenie i szkolenie powinien przejść kandydat.

    Jednak sytuacja stopniowo się zmienia. Coraz częściej pojawiają się inicjatywy mające uporządkować zasady wykonywania zawodu i zwiększyć bezpieczeństwo pacjentów. Większość renomowanych szkół psychoterapii stawia kandydatom konkretne wymagania. Najczęściej są to:

    ukończone studia magisterskie,

    wykształcenie z zakresu psychologii lub medycyny albo kierunków pokrewnych,

    w części szkół dopuszczane są także osoby po innych studiach, jeśli wykonują zawody związane z pomocą ludziom, np. pedagodzy, pielęgniarki, pracownicy socjalni czy osoby pracujące w ochronie zdrowia.

    Potrzeba co najmniej cztery lata

    Uzyskanie kwalifikacji psychoterapeuty to proces trwający zazwyczaj od czterech do pięciu lat. Szkolenie obejmuje nie tylko zajęcia teoretyczne, ale również praktykę kliniczną oraz rozwój własnych kompetencji.

    Typowy program zawiera:

    kilkaset godzin zajęć dydaktycznych,

    staże w placówkach ochrony zdrowia,

    prowadzenie terapii pod superwizją doświadczonych psychoterapeutów,

    obowiązkową psychoterapię własną uczestnika szkolenia.

    Dopiero po spełnieniu wszystkich wymagań kandydat może ubiegać się o certyfikat wydawany przez odpowiednie organizacje zawodowe.

    Warto jednak pamiętać, że nie każdy certyfikat psychoterapeuty oznacza to samo. W Polsce działa kilka towarzystw naukowych i organizacji zawodowych certyfikujących psychoterapeutów. Poszczególne certyfikaty mogą różnić się wymaganiami dotyczącymi liczby godzin szkolenia, superwizji czy praktyki klinicznej.

    Jak sprawdzić kwalifikacje psychoterapeuty?

    Osoba szukająca pomocy nie powinna kierować się wyłącznie nazwą zawodu widniejącą na stronie internetowej gabinetu. Znacznie ważniejsze są kwalifikacje, ukończone szkolenie, doświadczenie kliniczne oraz przestrzeganie standardów etycznych. Zdaniem ekspertów przed rozpoczęciem terapii warto zapytać specjalistę o:

    ukończone studia,

    szkołę psychoterapii,

    etap szkolenia lub posiadany certyfikat,

    nurt terapeutyczny, w którym pracuje,

    doświadczenie zawodowe,

    korzystanie z regularnej superwizji.

    Profesjonalni psychoterapeuci zazwyczaj otwarcie udzielają takich informacji.

    Ile zarabia psychoterapeuta?

    Koszt psychoterapii zależy przede wszystkim od miasta, doświadczenia specjalisty oraz formy terapii. Za indywidualną wizytę w prywatnym gabinecie pacjenci najczęściej płacą od około 180 do 300 zł za 50-minutową sesję, choć w największych miastach stawki doświadczonych psychoterapeutów mogą przekraczać 350 zł . Terapia par czy rodzin jest zazwyczaj droższa i kosztuje od około 250 do nawet 500 zł za spotkanie.

    Część pacjentów korzysta również z psychoterapii finansowanej przez Narodowy Fundusz Zdrowia, jednak w tym przypadku trzeba liczyć się z ograniczoną liczbą miejsc i często dłuższym czasem oczekiwania na rozpoczęcie leczenia.

    Rynek usług psychoterapeutycznych rośnie

    Rosnąca świadomość dotycząca zdrowia psychicznego sprawia, że zapotrzebowanie na psychoterapię systematycznie wzrasta . Jednocześnie zwiększa się liczba osób rozpoczynających kilkuletnie szkolenia oraz placówek oferujących kształcenie.

    Eksperci zwracają jednak uwagę, że dynamiczny rozwój rynku powinien iść w parze z jasnymi standardami wykonywania zawodu. Dla pacjentów oznacza to większą przejrzystość kwalifikacji specjalistów, a dla samych psychoterapeutów – bardziej jednoznaczne zasady odpowiedzialności zawodowej.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Bankier.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era