
Tego było już za wiele. Paulina Krupińska nie potrafiła ukryć poruszenie
Sobotnie wydanie programu "Dzień dobry TVN" niespodziewanie wywołało poruszenie z dość zaskakującego powodu. Tym razem chodzi o sceny, do których doszło na antenie. Jednymi z gości formatu byli artyści specjalizujący się w tworzeniu karykatur - Viktor Pinczuk i Eliasz Kubica.
"Mam mojego mistrza, to jest mój przyjaciel i jest w wieku mojego ojca. Poznaliśmy się w przejściu podziemnym, kiedy wracałem ze szkoły muzycznej (...)" - tłumaczył na antenie Pinczuk.
Jak można się było spodziewać, artyści zaprezentowali próbkę swoich umiejętności na antenie i stworzyli karykatury prowadzących - Pauliny Krupińskiej i Damiana Michałowskiego .
W "Dzień dobry TVN" doszło do scen. Krupińska nie wytrzymała
Efekty pracy artystów szybko zostały zaprezentowane prowadzącym. Do sieci trafiło już nagranie, na którym widać ich reakcję. Ta z pewnością mocno zaskoczyła fanów formatu.
"My to tu tylko zostawimy... Widzicie podobieństwo?" - czytamy na nagraniu udostępniobym w mediach społecznościowych programu "Dzień dobry TVN".
"Jak to się nazywa?" - zapytał rozbawiony Michałowski.
"Lekka nieogoloność" - usłyszał od razu od Pinczuka.
Wtedy poruszony Michałowsk potwierdził doniesienia ws. Krupińskiej:
"Ale ja czy Paulina?" - nie mógł powstrzymać się od śmiechu.
Żeby uniknąć niedopowiedzeń, artysta zaprezentował dumnie brodę narysowaną na karykaturze prezentera.
Wtedy Paulina Krupińska nie wytrzymała:
"Ja myślałam, że to bardziej pryszcze..." - odbiła piłeczkę.