RAK
    Jest akceptacja UNESCO. Puszcza Białowieska ma w końcu plan. Nie wszyscy są zadowoleni

    Jest akceptacja UNESCO. Puszcza Białowieska ma w końcu plan. Nie wszyscy są zadowoleni

    2114 odsłon
    Jest akceptacja UNESCO. Puszcza Białowieska ma w końcu plan. Nie wszyscy są zadowoleni
    • Po 12 latach prac mamy to! Podpisaliśmy Plan Zarządzania Obiektem Światowego Dziedzictwa UNESCO Puszcza Białowieska. To historyczny dokument wypracowany w dialogu z naukowcami, samorządami, lokalną społecznością i ekspertami UNESCO - powiedziała Paulina Hennig-Kloska , ministra klimatu i środowiska, zaraz po podpisaniu Planu Zarządzania Obiektem Światowego Dziedzictwa UNESCO Puszcza Białowieska.

    Prace nad dokumentem trwały od 12 lat, kiedy to Polska zobowiązała się do jego przyjęcia po tym, jak w 2014 roku cała Puszcza Białowieska znalazła się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO .

    Puszcza Białowieska ma w końcu plan zarządzania Źródło zdjęcia: tvn24.pl Starosta: "dialog i porozumienie" wyglądały różnie

    • Wspólnie uzgodniliśmy przyszłość jednego z najcenniejszych przyrodniczo miejsc w Europie. To dowód, że ochrona przyrody może być oparta na wiedzy, dialogu i porozumieniu - dodała ministra.

    Jak komentuje Andrzej Skiepko, starosta hajnowski, ten "dialog i porozumienie" wyglądały różnie.

    • My jako wszystkie samorządy z naszego powiatu postulowaliśmy między innymi, aby nie zmieniać obowiązujących granic stref ochronnych, na które dzieli się puszcza. Nasze zdanie nie zostało jednak wzięte pod uwagę. W efekcie czwarta strefa została radykalnie okrojona - mówi.

    Plan podpisała ministra Paulina Hennig-Kloska Źródło zdjęcia: Ministerstwo Klimatu i Środowiska Dwa nadleśnictwa połączą się w jedno

    Kwestia zmian granic stref faktycznie była sprawą, wokół której toczyło się najwięcej dyskusji. Strefa czwarta, w której - pod pewnymi warunkami - dopuszczalne były wycinki drzew, została uszczuplona z 18,1 proc. terenu do 3,71 proc. Przez co trzecia strefa, w której wycinki są zabronione, znacznie się powiększyła.

    • Obawiamy się, że ograniczenie wycinek do minimum spowoduje likwidacje trzech nadleśnictw istniejących w puszczy, co oznacza utratę miejsc pracy - zaznacza starosta.

    Jak informuje nas Regina Klimaszewska z Centrum Komunikacji Społecznej Lasów Państwowych, w związku z wdrażaniem planu UNESCO, nadleśnictwo Browsk ma w najbliższym czasie połączyć się z nadleśnictwem Białowieża (osobno pozostanie nadleśnictwo Hajnówka).

    • Planowana zmiana nie wiąże się z redukcją zatrudnienia ani zwolnieniami pracowników - zaznacza jednak Klimaszewska.

    Starosta hajnowski Andrzej Skiepko mówi, że postulaty lokalnych samorządów nie zostały wysłuchane Źródło zdjęcia: PAP/Artur Reszko Starosta ma nadzieję, że faktycznie nikt nie straci pracy.

    • Natomiast jeśli chodzi o puszczę, to w ramach konsultacji podczas tworzenia planu UNESCO mówiliśmy, że suche drzewa powinno się wycinać i sprzedawać, a nie pozostawiać w puszczy aż same padną. Sprzedawać powinno się też drzewa, które są wycinane, bo zagrażają bezpieczeństwu przy drogach. Byliśmy przeciwni zostawianiu wyciętego drewna w lesie - podkreśla.

    Ponad 92 procent respondentów za ochroną

    Strona ekologiczna wielokrotnie tłumaczyła, że leżące w lesie drewno jest niezwykle istotne dla rozwoju różnych gatunków chociażby grzybów czy porostów. Samorządowcy - oprócz argumentu o groźbie utraty miejsc pracy przez leśników - powtarzali też, że zakaz wycinek ograniczy okolicznym mieszkańcom możliwość kupna drewna na opał.

    Jak jednak czytamy na stronie ministerstwa klimatu, "badania opinii publicznej potwierdzają silne poparcie społeczne dla przyjętych kierunków - ponad 90 proc. respondentów, w tym mieszkańców regionu, opowiada się za ochroną Puszczy przy minimalnej ingerencji człowieka". Z bardziej szczegółowych danych (możemy je znaleźć na stronie Instytutu Ochrony Środowiska Państwowego Instytutu Badawczego), wynika że za ochroną opowiada się 92 procent osób przepytanych w badaniu ogólnopolskim oraz 89 proc. wśród mieszkańców Puszczy Białowieskiej. Natomiast przeciw pozyskiwaniu drewna opowiada się 79 procent respondentów w badaniu ogólnopolskim oraz 77 proc. wśród mieszkańców Puszczy Białowieskiej.

    Fragment puszczy po wycinkach z 2017 roku Źródło zdjęcia: tvn24.pl Według starosty pytania były zbyt ogólne

    • Wyniki badań są takie, a nie inne, bo - jak to się mówi - diabeł tkwi w szczegółach. Wiadomo, że jeśli spytać kogoś, czy jest za ochroną i przeciw pozyskiwaniu drewna, to większość - również mieszkańców puszczy - opowie się za ochroną i przeciw pozyskiwaniu drewna. Pytania były zbyt ogólne. Powinno się spytać, czy ktoś jest za tym, aby zostawiać w lesie leżące drewno, zamiast je sprzedawać. Wtedy sądzę, że odpowiedzi byłyby inne - mówi starosta.

    Wypożyczalnia quadów w Puszczy Białowieskiej. "Niemożliwe? A jednak"

    Ministerstwo podaje też, że istotnym elementem działań towarzyszących wdrażaniu planu UNESCO jest również wsparcie dla samorządów. W zeszłym roku puszczańskie gminy oraz powiat hajnowski otrzymały łącznie ok. 12,5 mln zł tzw. subwencji ekologicznej, a w 2026 roku jest to kwota 21,6 mln zł.

    • W ubiegłym roku jako powiat hajnowski dostaliśmy 3,9 mln zł, natomiast w 2026 roku 4,2 mln zł. Pieniądze te są przeznaczane na wkłady własne na różnego rodzaju inwestycje, m.in. na budowę dróg, modernizację szkół czy też działalność instytucji zajmujących się sprawami społecznymi. Oczywiście są to ważne inwestycje, a przekazane środki znaczne. Niemniej potrzeby są o wiele większe. Oprócz budowy dróg chodzi chociażby o pieniądze na kanalizację czy też odnawialne źródła energii - mówi Andrzej Skiepko.

    Obecnie rowerzyści jeżdżą po wąskiej i krętej drodze wojewódzkiej Źródło zdjęcia: tvn24.pl Wójt: trzeba zbudować ścieżkę rowerową

    Natomiast wtórujący mu wójt gminy Białowieża Albert Litwinowicz podkreśla, że obecnie jedną z najważniejszych potrzeb jest budowa ścieżki rowerowej wzdłuż drogi wojewódzkiej z Hajnówki do Białowieży.

    • To bardzo wąska i kręta trasa, niedawno zginęła tam nasza mieszkanka, która uderzyła autem w drzewo. Strona ekologiczna nie zgadzała się kilka lat temu na poszerzenie drogi, a teraz gdy konsultowany jest przebieg ścieżki rowerowej, opowiada się za tym, żeby wybrać warianty nie wzdłuż drogi wojewódzkiej, ale w głębi lasu, co nie ma sensu, bo rowerzyści i tak wybiorą najkrótszą trasę. Czyli nadal będą jeździć wąską i krętą drogą wojewódzką - mówi wójt.

    Brama do siedziby Białowieskiego Parku Narodowego Źródło zdjęcia: tvn24.pl Obawiają się, że cała puszcza będzie kiedyś parkiem

    Natomiast jeśli chodzi o plan UNESCO, obawia się, że jego przyjęcie jest pierwszym krokiem do objęcia całej puszczy ochroną w formie parku narodowego, co wiązałoby się m.in. z wprowadzeniem biletowanego wstępu do lasu.

    • Takie pomysły już zresztą były. I to nie tak dawno, bo w lutym 2024 roku, kiedy to taki projekt został przedstawiony na senackiej komisji klimatu i środowiska przez senatora Stanisława Gawłowskiego – zaznacza.

    Projekt powstał we współpracy m.in. z Pracownią na Rzecz Wszystkich Istot. Była w nim mowa m.in. o objęciu całego terenu puszczy taką ochroną jaką przewiduje park narodowy (dziś park zajmuje ok. 10 tys. ha, natomiast cała puszcza po polskiej stronie ma ok. 60 tys. ha), natomiast wspomniany biletowany wstęp miał nie dotyczyć mieszkańców powiatu hajnowskiego. Po tym jak ze strony lokalnych samorządów popłynęły głosy oburzenia, bo projektu nikt z nimi nie konsultował, ministerstwo klimatu poinformowało, że nie jest to projekt rządowy, a rząd nie prowadzi żadnych prac nad poszerzeniem parku.

    O samorządowcach jako hamulcowych

    Radosław Ślusarczyk z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot, który brał udział w tworzeniu projektu przedstawionego przez senatora, mówi nam, że projekt nie jest procedowany i nie ma żadnych zapowiedzi, że rząd chciałby go realizować.

    • Niemniej moim zdaniem lokalne społeczności by na nim nie straciły. Mówił chociażby o tym, że do samorządów miała trafiać część wpływów z biletów za wejście na teren parku. Dodatkowo mowa też była o tym, że gminy puszczańskie dostawałyby rocznie kwoty rzędu 250-300 mln zł – zaznacza.

    Radosław Ślusarczyk mówi, że samorządowcy nie doceniają tego, co może dać społeczności puszcza Źródło zdjęcia: Zbigniew Meissner/PAP Natomiast jeśli chodzi o plan UNESCO mówi, że samorządowcy, którzy krytykują plan, są hamulcowymi rozwoju regionu.

    • Nie są w stanie docenić tego, co może dać Puszcza Białowieska. Na przykład na Podhalu nikt z samorządowców nie mówi, że park narodowy jest zły, a górale, zamiast wozić turystów nad Morskie Oko, powinni założyć tam kamieniołomy i zacząć wydobywać granit - mówi Ślusarczyk.

    Wprowadzono zakaz polowań Źródło zdjęcia: tvn24.pl Szereg postulatów Państwowej Rady Ochrony Przyrody

    Przyjęty plan UNESCO wprowadza w puszczy m.in. zakaz polowań (z wyjątkiem usuwania gatunków inwazyjnych); zakaz ustawiania ogrodzeń szkółek leśnych, rezygnację z oczyszczania dróg leśnych, które nie są niezbędne dla służb oraz potrzebę likwidacji zbędnych rowów melioracyjnych, którymi z lasu odprowadzana jest woda. Jest to zresztą tożsame z propozycjami, które przedstawiła niedawno Państwowa Rada Ochrony Przyrody . Jej członek dr Michał Żmihorski z Instytutu Biologii Ssaków PAN został właśnie przewodniczącym zespołu, który zajmie się opracowaniem metod monitoringu realizacji planu UNESCO oraz wskazaniem, jakie należy przeprowadzić działania naprawcze w Puszczy Białowieskiej.

    • Plan nie może bowiem zostać tylko na papierze. Trzeba realizować jego zapisy - mówi.

    Michał Żmihorski postulował, żeby w puszczy likwidowane były zbędne rowy melioracyjne Źródło zdjęcia: tvn24.pl Naukowiec: samorządowcy nie przedstawili merytorycznych argumentów

    Żmihorski był też autorem propozycji wspomnianych zmian granic stref ochronnych w ramach obiektu UNESCO.

    • Samorządowcy, którzy sprzeciwiali się zmianom nie przedstawili żadnych merytorycznych argumentów, które przemawiałyby za pozostawieniem czwartej strefy w dotychczasowych granicach. Do tej pory znajdowały się w niej naturalne fragmenty lasu, które nie powinny podlegać czynnej gospodarce leśnej. Natomiast na terenie strefy trzeciej leżały na przykład łąki czy też pola uprawne, których z oczywistych względów nie ma potrzeby obejmować ochroną. Trzeba było to wszystko uporządkować, co spotkało się zresztą z pozytywną oceną ekspertów z UNESCO - zaznacza.

    Czytaj cały artykuł u źródła — TVN24

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era