W ostatnich tygodniach polskie i zagraniczne media - często powołując się na ustalenia służb - przestrzegają przed możliwymi prowokacjami Rosji wymierzonymi w Polskę lub państwa bałtyckie. Celem Rosjan, działających pod coraz większą presją ze strony Ukrainy atakującej ich infrastrukturę paliwową, ma być przede wszystkim sprawdzenie jedności NATO i gotowości do wsparcia sojuszników ze wschodniej flanki.
Gość sobotnich "Faktów po Faktach" w TVN24, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Jacek Siewiera, pytany był w związku z tym, czy ostrzeżenia o możliwych eskalacjach należy brać poważnie.
Siewiera: eskalacja ze strony Rosji zaszła już daleko
Były szef BBN ocenił, że eskalacja ze strony Rosji "zaszła już bardzo daleko" biorąc pod uwagę akcje sabotażowe, jakie miały akcje na terenie Polski - między innymi wysadzenia torów.
Jacek Siewiera w "Faktach po Faktach"Źródło zdjęcia: TVN24
Wkrótce dalsza część rozmowy