
Weronika do Włoch wyjechała 4 czerwca. Zmierzała do Bergamo, gdzie planowała podjąć pracę. Podróżowała czarną Toyotą Corollą razem z kolegą Adamem. Para znajomych wyruszyła z Polski 4 lipca, a po raz ostatni 19-latka kontaktowała się z rodziną w nocy z 5 na 6 lipca około godziny 1. Od tamtej pory ani ona, ani jej kolega nie kontaktowali się z rodziną czy przyjaciółmi.
Zaginięcie Weroniki Rusinek. Jechała do pracy do Włoch
Jak przekazała rodzina, Weronika Rusinek mierzy około 160 cm wzrostu i jest szczupłej budowy ciała. Ma brązowe włosy z jasnymi pasemkami i zielono-niebieskie oczy. Do znaków szczególnych na jej ciele zaliczyć można kilka tatuaży. Ma je na szyi – miecz opleciony dwoma wężami; na łydce – niedokończony tatuaż przedstawiający twarz kobiety; na zewnętrznej stronie nadgarstka – różę. Posiada także kolczyk w pępku. Nie wiadomo, w co była ubrana w dniu zaginięcia.
Z profilu „Gdziekolwiek jesteś” na Facebooku dowiedzieliśmy się dodatkowo, że dziewczyna wraz z kolegą nie zatrzymali się w hotelu, który wybrali przed podróżą. Autorzy komunikatu zapewniają, że informacja ta została zweryfikowana. „W imieniu zrozpaczonych rodziców Weroniki prosimy o maksymalną pomoc w udostępnianiu naszego apelu. Sprawa jest bardzo pilna” – czytamy.
„Każdy, kto widział Weronikę lub posiada jakiekolwiek informacje dotyczące jej losów, proszony jest o natychmiastowy kontakt z najbliższą jednostką Policji lub pod numerem alarmowym 112. Informacje można również przekazać do naszej strony w wiadomości prywatnej – także anonimowo. Prosimy o maksymalną pomoc w imieniu rodziny oraz własnym. Liczy się każda minuta” – podkreślają autorzy wiadomości. Taka sama notatka sporządzona została także w języku włoskim.