
Polsat News Skandale wokół Szpitala Południowego zdominowały większą część publicznej dyskusji ostatnich tygodni. Goście "Śniadania Rymanowskiego w Polsat News i Interii" pytani byli o zapowiedzi Donalda Tuska , który wskazał, że jeśli Ministerstwo Zdrowia i NFZ nie podejmą działań, które wyeliminują szkodliwe zjawiska, w instytucjach dojdzie do dymisji.
Afera w Szpitalu Południowym. Odpowiedzialność spadnie na minister zdrowia?
Na pytanie o to, czy minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda powinna już "pakować walizki", posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska odparła, że personalne zmiany nie powinny być tu najważniejsze. - Premier oczekuje propozycji, oczekuje konkretów dotyczących zmiany systemu ochrony zdrowia. I to jest to, czego ja oczekuję . Mnie naprawdę mało interesuje, czy to będzie pani Iksińska, czy pan Iksiński wprowadzali w Ministerstwie Zdrowia - mówiła.
Jak wskazała, "nie ocenia dobrze" pracy Sobierańskiej-Grendy , ale nie widzi na ten moment osoby, która mogłaby skutecznie przejąć jej obowiązki.
Zwolennikiem złożenia pełnej odpowiedzialności za aferę w Szpitalu Południowym na barki minister zdrowia nie jest też europoseł PiS Patryk Jaki . - Ja nie sądzę, że z tym miała coś wspólnego akurat minister zdrowia (...) akurat ona, moim zdaniem, na swój telefon nie była informowana o tym, co działo się w szpitalu, a najbliżsi współpracownicy premiera - Trzaskowski, Kierwiński, byli - mówił polityk.
Trzaskowski chroni "kolegę z klasy"? Żukowska o "zrzucaniu pań z sań"
Jak sugerował, działania podejmowane przez rząd w przypadkach odnotowania nieprawidłowości różnią się od tych stosowanych przez poprzednią władzę. - U nas jest inaczej niż u was. Lekarz wyleciał, oddaje pieniądze, Rady Nadzorczej nie ma, prezesa nie ma, wiceprezydentów nie ma. A co było u was? Afera z respiratorami, miliony złotych stracone dla budżetu państwa. Afera z maseczkami - nikt nie poleciał. Afera ze szpitalami COVID-owymi - nikt nie poleciał - wskazywał Napieralski.
Do słów posła KO o decyzjach podjętych po aferze odniósł się sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta, Marcin Przydacz . - Pan Trzaskowski odwołał dwie kobiety. Wielki bohater, mężczyzna, prawda? Swojego kumpla z klasy (minister odwołuje się do wiceprezydenta Warszawy Tomasza Menciny - red.), który odpowiada za szpitale, to nie odwoła, bo to kolega z klasy . Ale dwie kobiety - panie wiceprezydent, które chyba nie odpowiadały akurat za ten szpital, to je wywalił. I czy to coś dało? Czy to coś zmieniło? - dopytywał minister.
Krytyki pod adresem Rafała Trzaskowskiego nie szczędziła też Żukowska. - Ja się obawiam, że to jest takie zrzucanie z sań pań, niestety. Po to, żeby zachować własne stanowisko i stanowisko wspomnianego kolegi z klasy - mówiła posłanka Lewicy.
Jak zasugerowała, prezydent Warszawy nie interesuje się należycie tym, co dzieje się w zarządzanym przez niego mieście. - Ostatnio dowiedział się, że blok na Hirszfelda się wali i dowiedział się z telewizji. A tam na Ursynowie ma burmistrza ze swojej partii (...) gdyby się interesował rzeczywiście tym, do czego został wybrany , czyli do zarządzania miastem, do nadzoru nad wszystkim, co się w mieście dzieje, być może te afery byłyby wykryte przez same organy nadzorcze miasta, a nie przez dziennikarzy - przekonywała.
Bartłomiej Pejo: Akt oskarżenia własnego rządu
Wicemarszałek Senatu Maciej Żywno (Polska 2050) wskazał, że zależałoby mu na informacji o tym, czy Szpital Południowy jest obecnie bezpieczny dla pacjentów. - Czy szokujące nieprawidłowości zostały zakończone i czy teraz każdy pacjent, który idzie tam na SOR, czy też na oddział, może liczyć się z pełnym zabezpieczeniem i z pełnym normalnym funkcjonowaniem szpitala - mówił.
Bartłomiej Pejo z Konfederacji ocenił, że słowa o personalnych konsekwencjach wypowiedziane przez Donalda Tuska są "aktem oskarżenia dla własnego rządu".
Niemalże każdego tygodnia dowiadujemy się o nowej aferze w Szpitalu Południowym. Te dymisje pań, które były zastępcami pana prezydenta Trzaskowskiego, to tylko symboliczne dymisje . Przecież nie kto inny, jak wspomniany kolega z klasy pana Trzaskowskiego odpowiada za nadzór właścicielski spółek komunalnych, również spółki przy Szpitalu Południowym - przekonywał.
Premier Donald Tusk chce, oczekuje od Minister Zdrowia, żeby od piątku do wtorku przedstawiła reformę służby zdrowia. Nad tą reformą służby zdrowia zastanawiał się i PiS i Koalicja przez trzy lata, i nikt tej reformy nie wymyślił . Nie będzie żadnej reformy - ocenił Pejo.