
0:00
Rok po misji Ignis Sławosz Uznański-Wiśniewski podsumowuje swój czas na orbicie okołoziemskiej i odpowiada na pytania o atmosferę wokół sektora kosmicznego w Polsce. Europa przeżywa kosmiczny rozkwit, a Polska może z tego skorzystać – mówi w rozmowie z OKO.press.
Marcel Wandas
Niemal rok temu kapsuła ze Sławoszem Uznańskim-Wiśniewskim na pokładzie wylądowała na powierzchni Oceanu Spokojnego. W ten sposób zakończyła się misja Ignis, w ramach których jako drugi Polak w kosmosie na orbitę zabrał polskie technologie i przeprowadził tam eksperymenty przygotowane przez polskich naukowców.
Rok później powinniśmy pewnie świętować, ale nastroje są zupełnie inne. To były trudne miesiące w polskim sektorze kosmicznym i między innymi o nich porozmawialiśmy z naszym astronautą. Sukces Uznańskiego-Wiśniewskiego przyćmiła atmosfera wokół Polskiej Agencji Kosmicznej (POLSA). Agencja nie przyłożyła się do promocji osiągnięć astronauty na orbicie. Tour po polskich uczelniach był w dużej mierze efektem prywatnych inicjatyw. Sektor z niepokojem przyglądał się też zwolnieniom w POLSA. Z Agencji wypłynęły dwa listy sygnalistów, skarżących się na warunki pracy. POLSA długo zwlekała też z sięgnięciem po pieniądze z ministerialnej dotacji, która miała iść na projekty sektora eksploracji kosmosu, prowadzone przez polskie firmy.
Wreszcie przyszło spięcie z samym astronautą . Prezeska POLSA Marta Wachowicz zwróciła się do rządowych oficjeli o odebranie Uznańskiemu-Wiśniewskiemu prawa wypowiadania się. Chodziło o ocenę udziału Polski w projekcie satelitarnym IRIS-2 , mającym stać się przeciwwagą dla Starlinka Elona Muska. Eksperci oceniają, że praca nad nim idzie jak po grudzie, między innymi przez ścierające się ze sobą interesy narodowe.
Według Marty Wachowicz nasz astronauta miał stwierdzić, że uczestnictwo Polski to realizacja niemieckiego i francuskiego interesu narodowego. Sam Uznański-Wiśniewski odpierał, że zwracał tylko uwagę na szanse polskiego sektora w europejskim programie — na razie skromne, bo ma możliwości skrojone na inną miarę. Ostatnio nastroje nieco się poprawiły, o czym może świadczyć obecność przedstawicieli POLSA (choć nie pani prezes) podczas konferencji uświetniającej rocznicę wylotu Uznańskiego-Wiśniewskiego w kosmos. To właśnie podczas tego wydarzenia, zorganizowanego w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie, porozmawialiśmy z astronautą.
Czy po awanturze pozostał niesmak? I jak trzyma się sektor kosmiczny rok po swoim wielkim sukcesie? O to pytamy Uznańskiego-Wiśniewskiego.