RAK
    Tylko u Nas Ultimatum dla minister zdrowia. Czarnek wskazuje prawdziwy problem

    Tylko u Nas Ultimatum dla minister zdrowia. Czarnek wskazuje prawdziwy problem

    1573 odsłon
    Tylko u Nas Ultimatum dla minister zdrowia. Czarnek wskazuje prawdziwy problem
    • PiS przyzwyczaił szpitale, że płaci im za wszystko. Dzisiaj szpitale są przyzwyczajone, że nie mają płacone prawie za nic - stwierdził wiceprzewodniczący PiS Przemysław Czarnek w programie "Graffiti". Polityk uważa również, że postawienie ultimatum minister zdrowia przez premiera na naprawienie systemu ochrony zdrowia nie ma sensu, ponieważ - jak wskazał - problem dotyczy zachowania członków KO.

    Polsat News / Wikimedia / PAP / Marcin Obara Przemysław Czarnek przyznał, że nie wie, czy stawianie ultimatum minister zdrowia Jolancie Sobielańskiej-Grędzi na naprawienie w ciągu kilku tygodni systemu zdrowia, ma w ogóle sens. Jak wskazał, problem dotyczy zachowania szefostwa Koalicji Obywatelskiej.

    • (...) PiS przyzwyczaił szpitale, że płaci im za wszystko. Dzisiaj szpitale są przyzwyczajone, że nie mają płacone prawie za nic . To są potężne miliony złotych niezapłacone szpitalom za wykonanie świadczeń. A w tym czasie ludzie Platformy w Warszawie zarabiali gigantyczne pieniądze w różnych szpitalach, nie tylko w Szpitalu Południowym - podkreślił.

    Przemysław Czarnek: PiS przyzwyczaił szpitale, że płaci za wszystko

    • System rzeczywiście jest do naprawy. Sytuacja, w której spółka neurochirurgów jest w stanie fałszować dokumentację medyczną dotyczącą świadczeń, których faktycznie nie udzieliła - bo wykazano inne usługi niż te rzeczywiście wykonane - i wyłudzać w ten sposób nawet 26 tys. zł za godzinę, jest z punktu widzenia nadzoru NFZ absolutnie do przyjęcia. Tutaj zmiany są konieczne - argumentował.

    Wskazał również, że naprawa wymaga podejścia kompleksowego, wykraczającego poza bieżącą kontrolę nadużyć. - Zmian wymaga cały system, w tym kwestie właścicielskie szpitali oraz polityka kadrowa dotycząca lekarzy. To jest coś, co myśmy zaczęli zmieniać - podsumował.

    Kandydat PiS na premiera uważa także, że limity wynagrodzeń "zawsze dobrze robić", ale "pacjent jest najważniejszy". - Wszystkie te działania są w porządku, o ile nie doprowadzą do wydłużenia kolejek do lekarzy specjalistów - zaznaczył.

    Wskazał również na dramatyczną sytuację, z jaką chorzy mierzą się już teraz. - Dzisiaj pacjentów wyrzuca się z kolejek na gastroskopię czy rezonans magnetyczny, bo brakuje na to pieniędzy. Jeśli rządzący jeszcze bardziej wydłużą kolejki do lekarzy, będzie to działanie na szkodę zwykłego Polaka, który przez to będzie umierał - podsumował.

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era