Donald Trump, jak wynika z ustaleń izraelskiego wywiadu, jest celem zamachowców z Iranu. Były duchowy przywódca Iranu Ali Chamenei został pochowany w Meszhedzie. Francja pokonała Maroko 2:0 i awansowała do półfinału Mistrzostw Świata. Sprawdź, co jeszcze wydarzyło się w nocy z czwartku na piątek.
Zapraszamy na skrót wydarzeń z nocy, czyli najważniejsze i najciekawsze materiały wybrane przez redakcję Wirtualnej Polski. Znajdziesz go codziennie o 6.30 na stronie głównej WP.
Francja pokonała Maroko 2:0
Francja awansowała do półfinału piłkarskich mistrzostw świata po zwycięstwie nad Marokiem 2:0. Gole strzelili Kylian Mbappe i Ousmane Dembele. Francuzi są pierwszymi półfinalistami Mistrzostw Świata. W półfinale zagrają ze zwycięzcą piątkowego spotkania Hiszpania - Belgia.
Obrazki obiegły cały świat. "Świątek poczuła ulgę"
Wszystkie wyniki i terminarz MŚ można na bieżąco sprawdzać TUTAJ .
Izraelski wywiad ostrzega: Chcą zabić Trumpa
Izrael przekazał Stanom Zjednoczonym informacje wywiadowcze, które według niego wskazują na nowy irański plan zabicia prezydenta Donalda Trumpa - podał w czwartek "Wall Street Journal", powołując się na osoby zaznajomione ze sprawą.
Iran od lat otwarcie zapowiada odwet wobec Trumpa za zabicie podczas pierwszej kadencji Kasema Sulejmaniego, jednego z najważniejszych generałów Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej - zaznaczyła gazeta. Jeśli Teheran rzeczywiście opracował plan zamachu, oznacza to kolejną eskalację w wojnie z Iranem - podkreślił dziennik.
Koniec uroczystości pogrzebowych Alego Chameneiego. Syn był nieobecny
Zabity w amerykańsko-izraelskim ataku przywódca duchowo-polityczny Iranu ajatollah Ali Chamenei został pochowany w piątek rano w Meszhedzie - poinformowała państwowa telewizja irańska.
Ceremonia pogrzebowa była zwieńczeniem sześciodniowych uroczystości żałobnych w Iranie i Iraku. Nie uczestniczył w niej, na co zwracają uwagę media, syn i następca Alego Chameneia - Modżtaba Chamenei.
Udaremniony zamach na galę MMA w Białym Domu. 8 osób oskarżonych
Ośmiu mężczyzn zostało w czwartek formalnie oskarżonych o udział w spisku dotyczącym udaremnionego ataku na galę mieszanych sztuk walki, która odbyła się w czerwcu przy Białym Domu.
Z aktu oskarżenia wynika, że przygotowania do zamachu rozpoczęły się w maju . Plan zakładał przeprowadzenie ataku dronami, co miałoby wywołać panikę i skłonić uczestników do ucieczki w przeciwnym kierunku. Tam mieli czekać pozostali uczestnicy spisku, wyposażeni w karabiny snajperskie oraz inną broń, gotowi otworzyć ogień do uciekających osób.
Rubi zwołuje szczyt. Zaproszeni wykręcają się z udziału
Sekretarz stanu USA Marco Rubio zaprosił szefów dyplomacji z ponad 60 krajów na szczyt poświęcony zagrożeniom lewicowego terroryzmu i Antify - podał w czwartek "Washington Post".
Nie jest to pierwsze tego typu spotkanie, organizowane przez przedstawicieli USA. Wszystko wskazuje na to, że tak jak porzednie - w Hadze - skończy się niepowodzeniem. Według gazety, część zaproszonych wyraziło niezadowolenie z organizowanej imprezy, wskazując na niejasne cele, rozbieżność poglądów w tej kwestii oraz krótki termin. Część zapowiedziało, że nie wyśle ministrów ze względu na napięty grafik.
Andy Burnham będzie nowym premierem Wielkiej Brytanii?
Były burmistrz Manchesteru Andy Burnham został oficjalnym kandydatem na lidera Partii Pracy, a w praktyce także na nowego brytyjskiego premiera. Partia poinformowała w czwartek, że polityk zebrał wymaganą liczbę podpisów. Brakuje mu jednego, by do wyścigu nie mógł wejść żaden inny gracz.
Proces nominacji zakończyć ma się 16 lipca. Jeśli Burnham nie będzie miał kontrkandydata, to według kalendarza wyborczego na nadzwyczajnej konferencji 17 lipca zostanie zatwierdzony jako lider ugrupowania. Z kolei 20 lipca, po audiencji u króla Karola III, nowy szef laburzystów stałby się premierem
Kilkutysięczny protest w Budapeszcie. Zwołał go Fidesz
Fidesz, ugrupowanie byłego premiera Węgier Viktora Orbana, zorganizowało w czwartek protest w Budapeszcie przeciwko zapowiedziom rządzącej partii Tisza o usunięciu ze stanowiska prezydenta Tamasa Sulyoka. W demonstracji przed Pałacem Sandora, siedzibą prezydenta, wzięło udział kilka tysięcy osób.
Jak podała węgierska agencja MTI, do zgromadzonych przemawiał były prezydent Janos Ader - podobnie jak Sulyok wybrany głosami zdominowanego przez Fidesz parlamentu. Ader ocenił, że rząd Petera Magyara zamierza w sposób niezgodny z konstytucją usunąć urzędującego szefa państwa.
Dziennikarka z wieloletnim doświadczeniem w mediach ogólnopolskich, od 2014 roku związana z redakcją Wirtualnej Polski. Odpowiada za przygotowanie treści z kraju i ze świata, relacjonując bieżące wydarzenia oraz rozmawiając z politykami i ekspertami.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości