
Był porucznikiem chorągwi husarskiej królewicza Aleksandra Sobieskiego, który w chwili rozpoczęcia wyprawy miał zaledwie 6 lat, nie mógł więc wykonywać obowiązków rotmistrza osobiście. Zastępował go właśnie wspomniany chorąży, natomiast oddział, któremu przewodził, był trzecią co do znaczenia chorągwią jazdy w wojsku koronnym, po chorągwi królewskiej i królewicza Jakuba. Według popisu z sierpnia liczyła ona 149 koni, czyli ok. 110–120 husarzy i pocztowych. Jak pisze Jan Wimmer, już wówczas Zbierzchowski zaliczany był do najlepszych dowódców w Rzeczypospolitej.