RAK
    Najpierw jesień, później lato. Pogoda ma dla nas niespodziankę

    Najpierw jesień, później lato. Pogoda ma dla nas niespodziankę

    1956 odsłon
    Najpierw jesień, później lato. Pogoda ma dla nas niespodziankę

    Rano mgły, wieczorem burze, a potem nastąpią kolejne zmiany. W poniedziałek na wiele miast spadnie deszcz, a lokalnie może też sypnąć drobny grad. Na tym jednak nie koniec zmian w pogodzie. Coraz mocniej odczujemy wzrost temperatury, która zbliży się do progu upału. W kolejnych dniach wyraźnie go przekroczy, a w Polsce utworzy się wiele gorących stref.

    Yevhenii Dubrovskyi/Unsplash/WXCHARTS Tydzień rozpoczyna się od deszczu i burz, szczególnie na wschodzie, z lokalnymi ulewami i porywami wiatru do 65 km/h

    Prognozowane jest stopniowe ocieplenie do połowy tygodnia, z temperaturami od 24-25 do 27-29 st. C, ale deszcz i burze nadal będą występować

    Pod koniec tygodnia należy spodziewać się powrotu upałów, z temperaturami dochodzącymi do 31-32 st. C

    Po weekendzie nastąpi ponowne ochłodzenie, a pogoda powróci do warunków zbliżonych do obecnych, z temperaturami poniżej 20°C i lokalnymi opadami deszczu

    Tydzień nie zaczął się najlepiej. Od rana w poniedziałek miejscami na północnym wschodzie utrzymują się mgły ograniczające widzialność do 400 metrów, do tego nad większością Polski wiszą ciemne, deszczowe chmury . Aura w naszym kraju prędko się nie poprawi - prognozuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

    Deszcz i burze nie odpuszczą. Nawiedzą wiele miejsc

    Poniedziałkowa aura bardziej może kojarzyć się z jesienią niż pełnią lata: jest pochmurnie i nieprzyjemnie, choć pod koniec dnia na południowym zachodzie pojawią się rozpogodzenia.

    Zdecydowanie gorzej będzie we wschodniej połowie kraju. Na terenach od Podlasia przez wschodnie Mazowsze , Lubelszczyznę , po wschodnią połowę województwa świętokrzyskiego i północ podkarpackiego mogą pojawić się burze . Najsilniejsze pojawią się od godz. 16:00 i będą osiągać coraz większe natężenie - prognozuje IMGW.

    Jak podkreślają synoptycy, w trakcie tych burz trzeba uważać przede wszystkim na ulewy , które na Lubelszczyźnie mogą punktowo przynieść od 20 do 30 litrów wody na metr kwadratowy . Miejscami w ich trakcie porywy wiatru osiągną do 65 km/h.

    W poniedziałek po południu na wschodzie pojawią się najsilniejsze burze - wynika z prognoz IMGW Mimo nieprzyjaznej aury w wielu miejscach wyraźnie da się odczuć postępującą zmianę w pogodzie . Chodzi o temperatury , które wyraźnie wzrosną. Na zachodzie miejscami dojdą one do 28 st. C , a w centrum będą o około trzy stopnie niższe.

    Tylko nad samym Bałtykiem oraz na południowym wschodzie będzie wyraźnie chłodniej: 19-22 st. C.

    To będzie początek zdecydowanego ocieplenia , które za kilka dni osiągnie znaczne rozmiary, choć nie tak imponujące jak pod koniec czerwca.

    Upał na horyzoncie. Deszcz i burze jednak nie znikną

    Począwszy od poniedziałku stopniowo do Polski zacznie napływać coraz więcej ciepłego powietrza . Najnowsze prognozy wskazują, że do połowy tygodnia w dużej części kraju będzie przeważnie od 24-25 do 27-29 st. C , a potem jeszcze więcej.

    Ocieplenie nie oznacza jednak spokojnej aury. Cały czas będziemy mieli do czynienia z przelotnym deszczem i lokalnymi burzami z silnymi podmuchami wiatru , dochodzącymi do 60-65 km/h .

    Nad Polską przechodzą burze i ulewy. Podobnie będzie przez kolejne dni Mocniej lato zaznaczy swoją obecność w drugiej połowie tygodnia. Jeśli sprawdzą się obecne prognozy, to w okolicach czwartku znowu zrobi się upalnie : na północnym zachodzie lokalnie może być 31 st. C . Tego dnia pogoda złagodnieje i burze powinny zniknąć, choć wciąż przelotnie popada.

    W okolicach weekendu może nastąpić apogeum upałów, z temperaturami dochodzącymi do 32 st. C Fala upałów nasili się pod koniec tygodnia . W piątek w większości Polski będzie od 28 do 32 st. C i nawet na zwykle najchłodniejszej Suwalszczyźnie i terenach podgórskich termometry pokażą około 26 st. C.

    IMGW prognozuje ocieplenie, z temperaturami dochodzącymi do nawet 32 stopni Lokalne deszcze i burze tego dnia nie obniżą znacząco temperatur, choć przyniosą porywy wiatru do 70 km/h.

    Burze wrócą z nową siłą. Potem znów bardziej jesiennie

    Mieszanka upału i lokalnych burz czeka nas przez cały weekend. Będzie przeważnie od 27 do 30 st. C , choć początkowo na wschodzie upał może sięgnąć 32 st. C . Sobotnie i niedzielne burze mogą się okazać znacznie silniejsze niż w pierwszej części tygodnia. Oprócz ulew przyniosą gradobicie i wichury , dochodzące w porywach nawet do 75-80 km/h .

    Po weekendzie czeka nas ponowne ochłodzenie , a pogoda zacznie przypominać tę, z jaką mamy do czynienia obecnie. To oznacza temperatury niewiele wyższe niż 20 st. C, a w wielu miejscach w ciągu dnia będzie kilkanaście stopni.

    W przyszłym tygodniu czeka nas kolejne ochłodzenie. Znowu miejscami w ciągu dnia temperatury wyniosą kilkanaście stopnie Wiele wskazuje na to, że od lokalnego deszczu i burz jeszcze nie odpoczniemy , przynajmniej do połowy przyszłego tygodnia.

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era