RAK
    Mężczyzna wyzywał nastolatki z Ukrainy. Nowe informacje po analizie monitoringu

    Mężczyzna wyzywał nastolatki z Ukrainy. Nowe informacje po analizie monitoringu

    836 odsłon
    Mężczyzna wyzywał nastolatki z Ukrainy. Nowe informacje po analizie monitoringu

    Do incydentu doszło w sobotę. 54-latek agresywnie obrażał dziewczynki z Ukrainy w bielskim autobusie . Policja zatrzymała go w poniedziałek, a prokuratura bada zdarzenie pod kątem znieważenia dziewcząt z uwagi na ich przynależność narodową. Chodzi o przestępstwo z art. 257 Kodeksu karnego. Można za to trafić do więzienia na 3 lata.

    Podkom. Sławomir Kocur, oficer prasowy bielskiej policji, poinformował, że dziś 54-latek usłyszy zarzuty. Obecnie w sprawie dalej prowadzone są czynności. Przesłuchano już mężczyznę oraz nastolatki.

    Zakład komunikacyjny o monitoringu z autobusu

    Miejski Zakład Komunikacyjny w Bielsku-Białej opublikował we wtorek oświadczenie, w którym po analizie monitoringu z autobusu opisuje, co się działo przed agresywnym atakiem 54-letniego pracownika spółki, który jechał pojazdem jako pasażer.

    Spółka zastrzegła, że nie może opublikować samego nagrania z monitoringu autobus, ponieważ te "zostało zabezpieczone przez policję i stanowi materiał dowodowy w prowadzonym postępowaniu".

    "Jedna z poszkodowanych wyłożyła nogi w kierunku swojej koleżanki siedzącej na fotelu poniżej, skierowanym w stronę jazdy. Sytuacja ta - jakkolwiek odstępująca od przyjętych standardów - w ocenie spółki nie odbiegała od zachowań, które na co dzień można obserwować wśród młodzieży podróżującej naszymi autobusami. Ponadto z analizy monitoringu wynika, że sytuacja ta nie zakłócała komfortu podroży innych pasażerów, gdyż młode pasażerki głównie były zajęte korzystaniem z telefonów komórkowych" - napisał MZK.

    Wulgarnie wyzywał dzieci pochodzące z UkrainyŹródło: Strelnikov Michał / Facebook Mężczyzna zwrócił im uwagę, dziewczynka od razu posłuchała

    Na nagraniu widać, że w pewnym momencie do nastolatek podszedł mężczyzna, "i - jak można domniemywać - zwrócił im uwagę, co spowodowało natychmiastowe przełożenie nóg na podłogę". Jedna z dziewcząt przesiadła się na siedzenie obok koleżanki. Taka sytuacja trwała dłuższą chwilę. Mężczyzna przyglądał się dzieciom bez żadnej reakcji.

    "Po dłuższej chwili widać, iż niepowodowany żadnym zachowaniem sprawca zaczął impulsywnie reagować, używając przekleństw i okrzyków" - napisał przewoźnik.

    MZK podkreślił, że "wszelkie pojawiające się w sieci komentarze powołujące się na rzekomych świadków, wskazujące, iż poszkodowane miały być prowokujące, są niezgodne z wydarzeniami zaobserwowanymi na nagraniach, a ich rozpowszechnianie godzi w wizerunek spółki".

    "Będziecie wyp****ć na swoją Ukrainę". Wyzywał dzieci, policja już go ma

    Mężczyzna wyzywał dziewczynki, jedna z nich to nagrała

    Zachowanie 54-latka nagrała jedna z dziewczynek. Na nagraniu słychać, jak mężczyzna atakuje słownie dzieci i je obraża. Mówił między innymi: "A ty co? Tak samo jesteś ukraińska ku***". Kazał im także "wyp*******ć z tego kraju". Był nieustępliwy.

    W pewnym momencie jedna z nastolatek kazała mu się odsunąć. Nie wiadomo, czy 54-latek nie naruszył nietykalności cielesnej dzieci - śledczy obecnie badają ten wątek.

    Kierujący autobusem wyprosił pasażera

    Według Natalii Olejniczak, kierownik marketingu bielskiego MZK, kierowca autobusu miał odciągnąć uwagę agresora od dziewczynek i wyprosić go na kolejnym przystanku. Rozpoznał też w agresywnym pasażerze pracownika spółki przebywającego od kilku miesięcy na zwolnieniu lekarskim . MZK zapowiedziało, że ten zostanie zwolniony w najbliższym czasie.

    Co istotne, 54-latek miał w przeszłości otrzymać naganę za sprzeczkę z pasażerem, ale zakład nie zdążył mu jej wręczyć z powodu wspomnianego zwolnienia lekarskiego.

    Prezydent Bielska-Białej Jarosław Klimaszewski poinformował, że prezes MZK spotkał się w poniedziałek ze skrzywdzonymi dziećmi i zaproponował im m.in. całoroczne bilety autobusowe.

    Atak na dzieci z Ukrainy. Fala oburzenia w sieci

    Reakcja ministrów Polski i Ukrainy

    W odpowiedzi na sytuację z Bielska-Białej Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcin Kierwiński napisał w serwisie X, że "każda forma agresji spotka się ze zdecydowaną reakcją Państwa." Rzeczniczka ministerstwa Karolina Gałecka powiedziała nam, że do podobnych ataków na tle narodowościowych dochodzi coraz częściej.

    Szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha przekazał na Facebooku, że strona ukraińska zwróciła się do polskich organów ścigania z prośbą o odpowiednią reakcję w związku ze zdarzeniem. Podziękował również za szybkie działanie polskich służb.

    Wulgarny atak na dzieci z Ukrainy. Jest reakcja Kijowa

    Czytaj cały artykuł u źródła — TVN24

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era