Donald Tusk przypomniał, że to za jego sprawą po wielu latach wznowiono poszukiwania i ekshumacje ofiar zbrodni wołyńskiej. Z takim stwierdzeniem nie zgadza się Rafał Leśkiewicz. "Co za bezczelność!" - napisał rzecznik prezydenta RP, który podkreślił, że wznowienie ekshumacji należy zawdzięczać Karolowi Nawrockiemu.
Najważniejsze informacje:
Donald Tusk stwierdził, że to dzięki jego staraniom wznowiono ekshumacje ofiar zbrodni wołyńskiej.
Rafał Leśkiewicz z Pałacu Prezydenckiego oskarżył premiera o bezczelność i przypisał sukces Karolowi Nawrockiemu.
Prace ekshumacyjne w rejonie Wołynia rozpoczęły się od nowa po rozmowach polsko-ukraińskich w 2025 r.
11 lipca obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. Upamiętnia on rocznicę tzw. krwawej niedzieli 11 lipca 1943 r., gdy doszło do fali mordów na Polakach . Był to punkt kulminacyjny rzezi wołyńskiej. Donald Tusk w nagraniu opublikowanym na X-ie nazwał zbrodnię wołyńską "ludobójstwem dokonanym przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach i obywatelach polskich, innych narodowości".
Spytał ją, kiedy będzie miała drugie dziecko. Oto co odpowiedziała
Spór o ekshumacje
Wypowiedź Tuska wywołała oburzenie w Pałacu Prezydenckim. Rafał Leśkiewicz nie zgodził się z premierem, jakoby to za jego sprawą wznowiono ekshumacje . Rzecznik prezydenta zamieścił w tej sprawie wpis w mediach społecznościowych (na platformie X).
"Premier Donald Tusk w dzisiejszym przesłaniu mówi, że dzięki jego staraniom wznowiono prace poszukiwawcze i ekshumacyjne na Wołyniu. Co za bezczelność!" - grzmiał Leśkiewicz.
Rzecznik prezydenta dodał, że przełomowym momentem okazała się rozmowa Karola Nawrockiego z Wołodymyrem Zełenskim z grudnia 2025 r. "Ponowne zgody władz Ukrainy na prowadzenie prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych to efekt spotkania prezydentów Polski i Ukrainy 19 grudnia 2025 r. w Warszawie. Od tego czasu Instytut Pamięci Narodowej otrzymał kilka zgód, dzięki którym przeprowadzono prace chociażby w Ostrówkach, Woli Ostrowieckiej czy Hucie Pieniackiej. Proces uzyskiwania kolejnych zgód jest w trakcie realizacji" - podkreślił. " Nawet w takim dniu, dniu zadumy i modlitwy, premier polskiego rządu nie mógł się powstrzymać od manipulacji " - wbił szpilę Leśkiewicz.
Zgoda Ukrainy na ekshumacje
Przypomnijmy, że 10 stycznia 2025 r. postęp w sprawie ekshumacji ogłosił osobiście Donald Tusk. "Wreszcie przełom" - stwierdził wtedy premier, nie podając równocześnie żadnych szczegółów. Kilka miesięcy wcześniej szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha stwierdził, że nie ma już przeszkód do prowadzenia ekshumacji . Tym samym ogłosił zniesienie ich zakazu, który obowiązywał od 2017 r. i był odpowiedzią na zdemontowanie pomnika UPA w Hruszowicach.
Kilka miesięcy po wpisie Tuska, w kwietniu 2025 r., rozpoczęły się koordynowane przez Fundację "Wolność i Demokracja" ekshumacje w Puźnikach . Natomiast w czerwcu Ministerstwo Kultury Ukrainy wydało zgodę na wniosek IPN o ekshumacje w dawnej wsi Zboiska.
19 grudnia doszło do wizyty Zełenskiego w Warszawie. Prezydent Ukrainy rozmawiał z Donaldem Tuskiem, a także z Karolem Nawrockim , który zainicjował spotkanie z udziałem szefa Instytutu Pamięci Narodowej dr hab. Karola Polejowskiego i dyrektora ukraińskiego IPN-u Ołeksandra Ałfiorowa.
Ukraina zgodziła się na realizację czterech z 26 wniosków o przeprowadzenie prac poszukiwawczych złożonych przez Instytut Pamięci Narodowej . Osiem wniosków zostało odrzuconych, a w sprawie 14 strona ukraińska nie udzieliła odpowiedzi.
W strukturach Wirtualnej Polski od 2018 roku. Wywodzi się ze sportu i to w tej dziedzinie zaczynał przygodę z dziennikarstwem. Opolanin na emigracji w Krakowie. Po powrotach do domu rodzinnego wita go stęskniony (i głodny) kocur brytyjski.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości