RAK
    Pożar aut w Poznaniu. Pięciu chłopców z Ukrainy zatrzymanych

    Pożar aut w Poznaniu. Pięciu chłopców z Ukrainy zatrzymanych

    1462 odsłon
    Pożar aut w Poznaniu. Pięciu chłopców z Ukrainy zatrzymanych

    Pięciu chłopców z Ukrainy w wieku od 8 do 12 lat zatrzymała policja po pożarze pięciu samochodów na parkingu przy ul. Roboczej w Poznaniu. Śledczy ustalili, że dzieci podpaliły jedno auto, a ogień przeniósł się na kolejne pojazdy.

    Najważniejsze informacje:

    Policja zatrzymała pięciu chłopców z Ukrainy w wieku od 8 do 12 lat.

    Na parkingu przy ul. Roboczej w Poznaniu spłonęło pięć samochodów.

    Sprawą zajmie się sąd rodzinny, który oceni ją pod kątem przejawów demoralizacji.

    Pożar wybuchł na parkingu przy ul. Roboczej i był widoczny z daleka. Strażacy szybko opanowali ogień, dlatego nikt nie ucierpiał. - Dzięki szybkiej akcji strażaków ogień został opanowany, a w zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń - powiedział "Super Expressowi" podkom. Łukasz Paterski z poznańskiej policji.

    Tusk pominął Pełczyńską-Nałęcz? "Pachnie seksizmem na 5 kilometrów"

    Jak policja ustalała przyczyny pożaru aut w Poznaniu?

    • Na miejscu śledczy z Komisariatu Policji Poznań - Wilda wykonali szereg czynności procesowych, w tym oględziny z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa. Równolegle kryminalni prowadzili intensywne działania operacyjne, analizowali zabezpieczony monitoring oraz gromadzili materiał dowodowy - opowiadał Paterski.

    Jak podaje "Super Express", ustalenia policji doprowadziły do pięciu chłopców. Według śledczych dzieci nudziły się i podpaliły jeden samochód, od którego zajęły się kolejne auta. Zatrzymani są obywatelami Ukrainy i mają od 8 do 12 lat.

    • W toku dalszych działań policjanci zatrzymali łącznie pięciu chłopców, którzy brali udział w tym zdarzeniu. Wszyscy zatrzymani są obywatelami Ukrainy i mają od 8 do 12 lat - mówił funkcjonariusz.

    Co dalej z chłopcami zatrzymanymi po pożarze samochodów?

    Sprawa trafi do sądu rodzinnego. Policja zapowiada, że postępowanie będzie dotyczyć przejawów demoralizacji. - Teraz chłopcy będą się tłumaczyć przed sądem rodzinnym. Sprawa będzie rozpatrywana pod kątem przejawów demoralizacji - dodał Paterski.

    Redaktor Wirtualnej Polski. Wcześniej pracował w portalu TVN24. Zainteresowany polityką, o której zapomina, gdy jedzie w góry. Łodzianin, który przeniósł się do Warszawy po studiach, ale wciąż zaangażowany w życie swojego rodzinnego miasta.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era