Borys Nadieżdin, głośny krytyk Władimira Putina, wycofuje się z wrześniowych wyborów parlamentarnych w Rosji. Drogę do kandydowania ostatecznie zamknęła mu kuriozalna kara za pokazanie w sieci zdjęcia Aleksieja Nawalnego oraz nadany przez resort sprawiedliwości status "agenta zagranicznego". - Moje możliwości legalnego angażowania się w politykę zostały wyczerpane - przekazał opozycjonista.
Najważniejsze informacje:
Nadieżdin napisał na Telegramie, że jest "uciszany" i "wypychany z polityki".
Sąd nałożył na niego grzywnę 1000 rubli (ok. 13 USD) za krótkie pokazanie w 2023 r. zdjęcia Aleksieja Nawalnego podczas internetowego wywiadu.
Rosyjskie ministerstwo sprawiedliwości wpisało polityka na listę "agentów zagranicznych", co w Rosji oznacza zakaz kandydowania.
Wybory do Dumy Państwowej odbędą się w dniach 18-20 września.
Taki zostawił testament. Cały majątek dostała tylko jedna osoba
Borys Nadieżdin poinformował w niedzielę w komunikatorze Telegram, że rezygnuje ze startu w wyborach parlamentarnych zaplanowanych na wrzesień. Wycofanie ma związek z piątkową decyzją sądu o ukaraniu go symboliczną grzywną, która zablokowała mu możliwość kandydowania.
Borys Nadieżdin wycofuje się z wyborów
W oświadczeniu przytaczanym przez AFP polityk stwierdził, że jest "uciszany" i "wypychany z polityki". "Moje możliwości legalnego angażowania się w politykę opozycyjną w Rosji zostały wyczerpane. Mam nadzieję, że tymczasowo" - oznajmił.
Nadieżdin należy do nielicznych osób w Rosji, które publicznie krytykują działania Władimira Putina oraz wojnę Rosji przeciw Ukrainie.
Krytyk Putina ukarany za zdjęcie Nawalnego
W piątek sąd ukarał Nadieżdina grzywną w wysokości 1000 rubli (ok. 13 USD). Kara dotyczyła sytuacji z 2023 r., gdy podczas internetowego wywiadu polityk na krótko pokazał zdjęcie Aleksieja Nawalnego, który był wtedy więziony w kolonii karnej.
Sąd uznał, że było to eksponowanie "symboli ekstremistycznych". Aleksiej Nawalny zmarł w 2024 r.; brytyjskie MSZ informowało na początku tego roku, że analiza laboratoryjna próbek pobranych z jego ciała wykazała, iż został otruty.
Piątkowa sankcja była kolejnym elementem wykluczającym Nadieżdina z udziału w wyborach. W ubiegłym tygodniu rosyjskie ministerstwo sprawiedliwości wpisało go na listę "agentów zagranicznych" .
Kreml wpisuje na listę "zagranicznych agentów"
Jak informowały media, rosyjski resort sprawiedliwości uzasadnił tę decyzję m.in. udziałem polityka w rzekomym rozpowszechnianiu niesprawdzonych informacji o decyzjach i polityce władz oraz uczestnictwem w nielegalnych zgromadzeniach, w tym w protestach przeciwko wojnie z Ukrainą.
Zgodnie z rosyjskim prawem "agentem zagranicznym" jest osoba lub organizacja, która otrzymuje wsparcie finansowe z zagranicy oraz/lub znajduje się pod "wpływem lub presją" podmiotów zagranicznych. Osoby uznane za agentów zagranicznych nie mogą kandydować w wyborach.
W styczniu 2024 r. Nadieżdin próbował wystartować w wyborach na prezydenta Rosji, ale Centralna Komisja Wyborcza odmówiła zarejestrowania jego kandydatury. Komisja uznała część zebranych przez niego podpisów za nieważną.
Wybory do Dumy Państwowej, izby niższej rosyjskiego parlamentu, odbędą się w dniach 18-20 września.
Absolwentka dziennikarstwa i medioznawstwa na Uniwersytecie Warszawskim. Pracowała na stanowisku redaktora w serwisach Kontakt24, Goniec, Interia oraz redaktora i wydawcy w Polsat News. Wolny czas najchętniej spędza spacerując, czytając i oglądając zagraniczne seriale.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości