
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Szef Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej (UNIP) zaznaczył także, że "niezależnie od istniejących sporów, prace te muszą być kontynuowane ". Jego zdaniem, wchodzenie w impas w sprawie ekshumacji i poszukiwań nie służy ani dialogowi , ani chrześcijańskiej etyce .
Jego zdaniem dialog między historykami, oraz znaczny postęp w pracach ekshumacyjnych i poszukiwawczych to "bezpośredni dowód na to, że strona ukraińska uznaje istnienie tragedii wołyńskiej ". - Trzeba jednak zaznaczyć, że my postrzegamy ją w szerszych ramach chronologicznych - od 1939 do 1947 roku, kiedy mówimy o okresie II wojny światowej, naciskach reżimów komunistycznych oraz powstaniu tych negatywnych, tragicznych zjawisk - dodał rozmówca PAP.
Szef UINP. "Prace ekshumacyjne muszą być kontynuowane"
Odnosząc się do Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa, które w Polsce obchodzi się 11 lipca, podkreślił, że "polski i ukraiński kalendarz pamięci historycznej różnią się ". Podkreślił jednak, że dzień później - 12 lipca - organizowane są nabożeństwa żałobne poświęcone pamięci ofiar tragedii wojennej. Zarówno Polaków, jak i Ukraińców.
Zapytany o ocenę sporu między Polską a Ukrainą wokół Stepana Bandery i Narodowego Panteonu Ukrainy odpowiedział, że "historię powinni komentować przede wszystkim historycy". - Dla mnie nie do przyjęcia jest to, że wydarzenia historyczne są dziś komentowane lekkomyślnie - zaznaczył szef UINP, podkreślając, że "mówi o obu stronach".