RAK
    Sąd: urzędnicy mogą nakazać „przyciszenie” przykościelnych dzwonów

    Sąd: urzędnicy mogą nakazać „przyciszenie” przykościelnych dzwonów

    3387 odsłon
    Sąd: urzędnicy mogą nakazać „przyciszenie” przykościelnych dzwonów

    Aktualizacja: 08.07.2026 16:38 Publikacja: 08.07.2026 16:12 Sąd nie dopatrzył się w sprawie naruszenia konkordatu czy konstytucji. Foto: PAP/Darek Delmanowicz Hałas to powszechny problem, szczególnie dla terenów zamieszk

    Sąd nie dopatrzył się w sprawie naruszenia konkordatu czy konstytucji.

    Foto: PAP/Darek Delmanowicz

    Hałas to powszechny problem, szczególnie dla terenów zamieszkałych. Kością niezgody coraz częściej staje się nawet tradycyjne bicie przykościelnych dzwonów. I okazuje się, że w takiej sytuacji skutecznie może interweniować inspekcja ochrony środowiska. A potwierdza to jeden z ostatnich wyroków Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA).

    Ochrona przed nadmiernym hałasem

    Sprawa dotyczyła jednej z parafii rzymskokatolickich województwa opolskiego. Na jej terenie znajdowały się dwa dzwony. Mniejszy, ręczny, nieużywany oraz duży będący w stałym użytku, uruchamiany automatycznie i oddziałujący na tereny mieszkaniowe. Najbliższa zabudowa mieszkalna znajdowała się ok. 18 m od źródła hałasu. Spór zaczął się pod koniec września 2022 r., gdy z upoważnienia starosty dyrektor wydziału budownictwa i środowiska określił m.in. dopuszczalny poziom hałasu w środowisku w odniesieniu do terenów podlegających ochronie akustycznej. Konkretnie chodziło o zabudowę jednorodzinną. Urzędnicy nakazali też regularne monitorowanie pomiarów hałasu i ewidencjonowanie oraz przechowywanie ich przez 5 lat. Parafia miała też wyciszyć pracę dzwonu. Urzędnicy zasłonili się pismem wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska, który prawie rok wcześniej – nawiązując do korespondencji w sprawie uciążliwości w zakresie emisji hałasu, informował, że w związku ze zmianą art. 115a prawa ochrony środowiska pomiary hałasu wykonane przez głównego inspektora ochrony środowiska (Centralne Laboratorium Badawcze) nie mogą stanowić obecnie podstawy do wszczęcia postępowania w sprawie wydania decyzji o dopuszczalnym poziomie hałasu. I zlecił wykonanie pomiarów hałasu impulsowego w środowisku, pochodzącego od dzwonu kaplicy. Raport potwierdził, że w każdym z badanych punktów zostały przekroczone dopuszczalne poziomy hałasu w środowisku dla pory dnia.

    Wraca sprawa kościelnych dzwonów w słynnej parafii pw. Miłosierdzia Bożego i św. Siostry Faustyny Kowalskiej w Toruniu. Po skardze jednego z mieszk...

    Machina urzędnicza ruszyła pełną parą. Były oględziny, pertraktacje i próby wyciszenia pracy dwóch dzwonów. Po miesiącach korowodów okazało się jednak, że nadal w dwóch z trzech badanych punktów zostały przekroczone – choć mniej – dopuszczalne poziomy hałasu w środowisku dla pory dnia. Jeden z zainteresowanych alarmował przy tym, że samo wydanie decyzji o dopuszczalnym poziomie hałasu nie rozwiąże problemu, bo bicie dzwonu o szóstej rano nie zostanie wstrzymane. Żądał jego wyłączenia o tej porze. Urzędnicy wyjaśnili jednak, że nie mają kompetencji do wymuszenia na parafii wyłączenia dzwonu o szóstej rano. I tak skończyło się na decyzji określającej dopuszczalny poziom hałasu dla pory dnia na 55 dB. Z tym rozstrzygnięciem nie zgodziła się strona kościelna. Najpierw odwołała się do samorządowego kolegium odwoławczego, a gdy to nic nie dało, sprawa trafiła na wokandę. W skardze parafia przekonywała, że w jej przypadku wydanie decyzji o dopuszczalnym poziomie hałasu było niedopuszczalne. Dzwony kościelne nie stanowią bowiem instalacji, a kościół nie jest zakładem w rozumieniu prawa ochrony środowiska. W konsekwencji emisja dźwięku pochodzącego z dzwonu kaplicy nie podlega przepisom tej ustawy. Skarżąca podkreślała, że dźwięk tradycyjnych dzwonów kościoła to element kultu religijnego towarzyszącego uroczystościom religijnym i jest powiązany z normalnym funkcjonowaniem miejsc kultu religijnego, jakim są kościoły w Polsce. Dlatego zastosowanie w tym przypadku ma wyjątek z art. 156 ust. 2 prawa ochrony środowiska. Parafia zarzucała ponadto naruszenie konkordatu i pogwałcenie konstytucji.

    Normy natężenia dźwięku z przykościelnych dzwonnic

    Najpierw racji nie przyznał jej Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Opolu. Przypomniał, że zgodnie z art. 115a ust. 1 prawa ochrony środowiska w przypadku stwierdzenia przez organ ochrony środowiska, na podstawie pomiarów własnych lub obowiązanego do ich prowadzenia, że poza zakładem, w wyniku jego działalności, są przekroczone dopuszczalne poziomy hałasu, wydaje decyzję o dopuszczalnym poziomie hałasu. Tymczasem WSA nie miał cienia wątpliwości, że dzwony kościelne – także „tradycyjne”, a nie tylko elektroniczne – stanowią instalację w rozumieniu spornych przepisów, a parafia zakład. Organ był więc uprawniony, a nawet zobligowany, do oceny, czy skarżąca parafia generuje hałas przekraczający dopuszczalne normy. Sąd zastrzegł przy tym, że sprawa nie dotyczyła zakazu używania instalacji lub urządzeń nagłaśniających.

    Organem właściwym do wydania decyzji o dopuszczalnym poziomie hałasu jest starosta po stwierdzeniu na podstawie pomiarów – nawet jednokrotnego – że...

    Pro

    Ostatecznie do podobnych wniosków doszedł NSA. Zgodził się, że w świetle orzecznictwa budynek kościoła bądź kaplicy może być uznany za zakład w rozumieniu prawa ochrony środowiska. Jego definicja jest dość ogólna i charakter budynku nie ma w tym przypadku znaczenia prawnego. Dzwony są zaś instalacją i emisja ich dźwięku podlega rygorom ochrony środowiska. NSA odniósł się również do art. 156 ust. 1 i 2 prawa ochrony środowiska, które wprowadzają zakaz używania instalacji lub urządzeń nagłaśniających m.in. w miastach i terenach zabudowanych, oraz wyjątek od tej reguły. Sąd zauważył, że sam zakaz ma charakter powszechnie obowiązujący i nie wymaga wydania aktu administracyjnego. Jeśli zaś chodzi o wyjątek to dotyczy on m.in. okazjonalnych uroczystości oraz uroczystości i imprez związanych z kultem religijnym. W orzecznictwie jest zaś już przesądzone, że to pojęcie uroczystości i imprez związanych z kultem religijnym należy tłumaczyć językowo, czyli chodzi na przykład o uroczystości Bożego Ciała, procesje z tym związane czy odpusty w danej parafii. Wydaje się, że tak należy rozumieć uroczystości związane z kultem religijnym. NSA nie miał wątpliwości, że sporna decyzja była prawidłowa. Skoro bowiem teren sąsiedni względem kaplicy wedle miejscowego planu jest przeznaczony pod zabudowę mieszkaniową z dopuszczalną zagrodową, to dopuszczalne normy hałasu wynosiły 55 dB. Jeśli zostały one przekroczone, to uzasadnione było wydanie decyzji określającej te dopuszczalne poziomy hałasu. Sąd nie dopatrzył się też w sprawie naruszenia konkordatu czy konstytucji. Jak bowiem tłumaczył sędzia NSA Mirosław Wincenciak nie można stwierdzić, że decyzja określająca dopuszczalny poziom hałasu jest sprzeczna z postanowieniami konkordatu czy konstytucji w zakresie wolności sumienia i religii. Wyrok jest prawomocny.

    Sygnatura akt: III OSK 2824/23

    tyle w 2026 r. wynosi górna jednostkowa stawka kary za przekroczenie dopuszczalnego poziomu hałasu przenikającego do środowiska, za jeden dB przekroczenia

    Masz aktywną subskrypcję? Zaloguj się lub wypróbuj za darmo wydanie testowe.

    nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas

    Czytaj cały artykuł u źródła — Rzeczpospolita

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era