
Informacja o incydencie została przekazana przez ministra obrony narodowej podczas poniedziałkowej konferencji. Jak wskazał, jest to "pierwsza od dłuższego czasu rosyjska próba zbliżenia się do naszej granicy morskiej po to, żeby rozpoznawać nasze systemy obrony powietrznej".
Rosyjski Ił-20 przechwycony nad Bałtykiem. Zaledwie 30 km od Ustki
Szef MON zwrócił się do "tych, którzy próbują zakłamać rzeczywistość i powiedzieć, że wojny na Ukrainie już nie ma, że Ukrainy nie należy wspierać". - Niech to wydarzenie po raz kolejny uświadomi, jak bardzo niebezpieczna jest Federacja Rosyjska - mówił.
Wkrótce więcej informacji.