RAK
    Awantura po wpisie wiceministra. PiS żąda dymisji

    Awantura po wpisie wiceministra. PiS żąda dymisji

    1681 odsłon
    Awantura po wpisie wiceministra. PiS żąda dymisji

    Wiceminister nauki Andrzej Szeptycki skrytykował słowa prezydenta Karola Nawrockiego o sytuacji mniejszości w II RP. W odpowiedzi polityk PiS Michał Drewnicki wezwał do natychmiastowej dymisji wiceministra, oskarżając go o działanie przeciwko Polsce.

    "W rocznicę "krwawej niedzieli" prezydent Karol Nawrocki stwierdził, że II Rzeczpospolita nie była rajem dla Ukraińców, bo "było wiele napięć, normalnych w skali mniejszości narodowych". Te problemy - zdaniem Prezydenta - były, są i będą" - tak zaczął swój wpis wiceminister nauki Andrzej Szeptycki .

    " Trudno zaakceptować takie normalizowanie problemów II RP, by przypomnieć tylko pacyfikację Małopolski Wschodniej, niszczenie cerkwi na Chełmszczyźnie, getto ławkowe dla studentów żydowskich, terroryzm OUN czy instrumentalizację sytuacji mniejszości niemieckiej przez Berlin. To nie była "normalna" sytuacja. Ani dziś ani w przyszłości ani Polska ani jej sąsiedzi nie mogą sobie pozwolić na taką politykę wobec mniejszości" - dodał.

    Wrzuć do zlewu i zalej wrzątkiem. Odór zniknie w mig

    Odpowiedział mu już kandydat na prezydenta Krakowa z ramienia PiS. "Czy Polska to jedyny kraj cywilizowany, którego ministrowie wprost działają przeciwko własnej ojczyźnie? Ten pan powinien być zdymisjonowany jeszcze dziś " - uważa wiceprzewodniczący Rady Miasta Krakowa Michał Drewnicki.

    Słowa chargé d'affaires Polski w Ukrainie też wywołały kontrowersje

    W sobotę odbyły się uroczystości w Ołyce upamiętniające ofiary rzezi, jakiej 83 lata temu dokonali na Polakach członkowie Ukraińskiej Armii Powstańczej . Udział w nich wziął m.in. chargé d'affaires Polski na Ukrainie Piotr Łukasiewicz.

    • Pochylając głowę nad polskimi ofiarami ukraińskiej przemocy na Wołyniu, nie mogę nie wspomnieć o ukraińskich ofiarach państwa polskiego przed wojną i w jej trakcie. Nie tworzę symetrii, ale pamiętamy co było wstydliwe i niegodne - mówił Łukasiewicz, ewidentnie czytając słowa przemowy z kartki.

    Po tym wystąpieniu w sieci rozgorzała dyskusja. Wielu krytykowało Łukasiewicza za słowa o przedwojennych "ukraińskich ofiarach państwa polskiego". Jednym z krytyków jest także dawny ambasador RP w Kijowie Jan Piekło, który rozmawiał z Wirtualną Polską.

    • Tego nie da się obronić, ponieważ to jest symetryzm. To jest próba traktowania ludobójstwa na Wołyniu w takich samych kategoriach jak akcje odwetowe Armii Krajowej . To jest niedopuszczalne. Efekt tej wypowiedzi jest niekorzystny dla polskiej racji stanu i niekorzystny dla stosunków polsko-ukraińskich. Widziałem, że wzbudziło to niepokój i mocną krytykę z różnych stron i wcale mnie to nie dziwi - uważa były dyplomata.

    Absolwentka dziennikarstwa na UW i UMCS. Pracowała w PAP i naTemat.pl, obecnie redaktorka WP Wiadomości. Interesuje się literaturą historyczną i reporterską oraz podróżami.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era