RAK
    Lindsey Graham nie żyje. Dzień przed śmiercią wpływowy senator USA był w Kijowie

    Lindsey Graham nie żyje. Dzień przed śmiercią wpływowy senator USA był w Kijowie

    968 odsłon
    Lindsey Graham nie żyje. Dzień przed śmiercią wpływowy senator USA był w Kijowie

    Lindsey Graham nie żyje Fot. Shutterstock Zmarł senator Lindsey Graham – jedna z najbardziej wpływowych, a zarazem najbardziej wyrazistych postaci w USA. Republikanin z Karoliny Południowej i bliski współpracownik kilku prezydentów miał 71 lat. W piątek 10 lipca, zaledwie dzień przed śmiercią, polityk był w Kijowie, gdzie spotkał się z Wołodymyrem Zełenskim.

    "W sobotę wieczorem senator Lindsey Graham zmarł po krótkiej i nagłej chorobie" – przekazano biuro polityka w komunikacie. "Rodzina senatora Grahama prosi o modlitwy i o prywatność w tym niezwykle trudnym dla nich czasie" – dodano.

    W piątek 10 lipca polityk spotkał się w Kijowie z Wołodymyrem Zełenskim. Prezydent Ukrainy w trakcie powitania złożył mu życzenia urodzinowe (Graham urodził się 9 lipca 1955) i pytał o jego zdrowie. – Starszy, ale nie mądrzejszy – odparł amerykański senator. Po spotkaniu Zełenski napisał na X, że była to już dziesiąta wizyta Grahama w Ukrainie i dziękował mu za wsparcie dla żołnierzy. Na konferencji prasowej w stolicy Ukrainy polityk poinformował, że udało się wypracować popierany przez Biały Dom projekt sankcji na Rosję.

    Lindsey Graham nie żyje. Wpływowy republikanin miał 71 lat

    Senator Graham był jednym z najbardziej wpływowych republikańskich polityków. Zajmował się sprawami międzynarodowymi, angażował się na rzecz bezpieczeństwa Europy Środkowo-Wschodniej, w tym opowiadał się za wsparciem dla Ukrainy i zaostrzeniem sankcji dla Rosji. Został uhonorowany przez Ukrainę Orderem Księcia Jarosława Mądrego III klasy (2016 rok), II klasy (2023) i I klasy (2025 rok).

    Lindsey Graham wielokrotnie odwiedzał też Polskę, spotykając się z liderami różnych opcji politycznych. Głośno domagał się stałego zwiększania liczby amerykańskich żołnierzy nad Wisłą oraz wzmacniania infrastruktury wojskowej NATO na flance wschodniej.

    Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku Graham stał się jednym z najgłośniejszych orędowników pełnego i bezwarunkowego wsparcia militarnego dla Kijowa. Wielokrotnie powtarzał, że powstrzymanie Władimira Putina jest kluczowe dla stabilności całego wolnego świata, a inwestycja w obronę Ukrainy to najtańszy sposób na uniknięcie globalnego konfliktu. – Jeśli nie powstrzymamy Putina tutaj, pójdzie dalej. Kolejna będzie Mołdawia, kraje bałtyckie, a potem Polska. Nie możemy popełnić błędów z lat 30. XX wieku – ostrzegał w jednym z wywiadów.

    Lindsey Graham krytykował Donalda Trumpa, potem go wspierał

    Lindsey Graham znany był także z bliskich kontaktów z prezydentem Donaldem Trumpem. W 2015 roku krótko walczył o republikańską nominację w wyborach prezydenckich i początkowo był jednym z krytyków Trumpa. Z czasem stał się jednak jego sojusznikiem i najbardziej zagorzałym obrońcą w Senacie.

    Graham urodził się w Central w Karolinie Południowej. Ukończył prawo na Uniwersytecie Karoliny Południowej, po czym przez lata służył w Siłach Powietrznych USA (US Air Force) jako sędzia i prokurator wojskowy (JAG). Służbę w rezerwach kontynuował aż do 2015 roku, kończąc ją w stopniu pułkownika.

    Karierę polityczną rozpoczął w Izbie Reprezentantów Karoliny Południowej, by w 1994 roku po raz pierwszy zasiąść w federalnej Izbie Reprezentantów. Prawdziwym przełomem był jednak rok 2002, kiedy to wygrał wybory do Senatu USA. Miejsce w Senacie utrzymywał nieprzerwanie przez ponad dwie dekady.

    W Waszyngtonie Graham szybko zyskał opinię jednego z głównych strategów Partii Republikańskiej w dziedzinie bezpieczeństwa narodowego. Przez lata tworzył duet z nieżyjącym już senatorem Johnem McCainem. Obaj politycy, nazywani często "maverickami", podróżowali po świecie, reprezentując stanowczą politykę zagraniczną USA. Graham był zwolennikiem twardego kursu wobec reżimów w Iranie, Chinach i Rosji.

    Czytaj cały artykuł u źródła — NaTemat.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era