RAK
    "Polityka rusofobiczna". Rosja grzmi o łamaniu praw człowieka

    "Polityka rusofobiczna". Rosja grzmi o łamaniu praw człowieka

    815 odsłon
    "Polityka rusofobiczna". Rosja grzmi o łamaniu praw człowieka

    Rosja sporządziła raport, według którego w krajach bałtyckich naruszane są prawa ludności rosyjskojęzycznej. Moskwa zamierza odwołać się do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w tej sprawie. Zdaniem ekspertki Eugenii Kowaliowej, która wypowiadała się dla litewskiego nadawcy LRT, "tak samo było w przypadku Ukrainy".

    PAP/EPA/ALEXANDER KAZAKOV LRT informuje, że " Rosja zamierza odwołać się do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w sprawie różnych domniemanych naruszeń praw człowieka w państwach bałtyckich".

    Rosja oskarża kraje bałtyckie. "Polityka rusofobiczna"

    Litwini ocenili, że raport, który powstał w Moskwie zawiera nieprawdziwe informacje . Według jego twórców na Łotwie mieszka 209 tys., a w Estonii 62 tys. osób bez obywatelstwa. Większość z nich to etniczni Rosjanie. Tymczasem autorzy publikacji w LRT przekazują, że liczby te są oparte na starych statystykach, a według najnowszych wyliczeń to kolejno 159 tys. i 58 tys. osób.

    "Liczba ta szybko maleje z powodu zmian demograficznych oraz faktu, że dziesiątki tysięcy rosyjskojęzycznych osób przyjęły obywatelstwo łotewskie i estońskie " - podaje LRT, dodając że w 1995 roku prawie jedna trzecia populacji Łotwy była bezpaństwowa, a dzisiaj to około 10 proc.

    Na Litwie nie ma takich osób, bo Wilno po odzyskaniu niepodległości nadało obywatelstwo wszystkim mieszkańcom kraju.

    Rosjanie w swoim raporcie wskazują, że ludność rosyjska w krajach bałtyckich nie jest traktowania równo, a dotyczy to m.in. praw wyborczych. Moskwa zarzuca Litwie, Łotwie i Estonii naruszenia praw człowieka .

    Największa krytyka ze strony Moskwy spadła na Litwę, której zarzuca się m.in. poparcie dla zbrodni nazistowskich, wzrost biedy, niedobory żywności i spadek liczby urodzeń. Poza tym, w raporcie stwierdzono, że władze w Wilnie prowadzą "politykę rusofobiczną" i są ogarnięte "militarystycznym szaleństwem" .

    "Tak samo było w przypadku Ukrainy"

    Eugenia Kowaliowa, szefowa Open Lithuania Foundation komentując treści zawarte w raporcie stwierdziła, że sprawa rosyjskojęzycznych w państwach bałtyckich staje się "narzędziem i celem ".

    • Tak samo było w przypadku Ukrainy, jeśli chodzi o wschodnią jej część . Jedna z narracji głosiła, że Rosja broni naruszonych praw rosyjskojęzycznych. Fakt, że w Estonii i na Łotwie są osoby bezpaństwowe, to pewnego rodzaju szara strefa, ale (Rosjanie - red.) wciąż szukają jakiegokolwiek pretekstu, by udowodnić, że prawa i wolności rosyjskojęzycznych są naruszane - tłumaczyła.

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era