
Polsat News
W tych warunkach politycznych zarówno pan minister Żurek, jak i za moich czasów robiliśmy wszystko, co możliwe, aby doprowadzić do rozliczeń - mówił w piątkowym wydaniu "Gościa Wydarzeń" Adam Bodnar, minister sprawiedliwości w latach 2023-2025. Mimo to zdaniem senatora prokuratura obecnie "mogłaby działać lepiej", a "najważniejszą rzeczą, której cały czas brakuje, jest opowieść".
Zawsze uważam, że większość kłopotów w Polsce się bierze z tego, że my nie potrafimy dobrze przedstawić rzeczywistości, że pewne decyzje są podejmowane bez wystarczającego wytłumaczenia, co powoduje mnóstwo wątpliwości - ocenił gość Marka Tejchmana. Ponadto, jak twierdzi Bodnar, "są pewne sprawy rozpoczęte, które ciągle nie mogą znaleźć takiego finiszu". W tym kontekście wyróżnił wnioski o uchylenie immunitetu i zarzuty.
Adam Bodnar o rozliczeniu rządów PiS. "Robiliśmy wszystko, co możliwe"
Były rzecznik praw obywatelskich wymienił trzy kroki, na które rozplanowano zmiany instytucjonalne dotyczące prokuratury. - Pierwszy to było przystąpienie do Prokuratury Europejskiej. To zostało zrobione - mówił senator.
Kolejnym etapem miało być rozdzielenie urzędów ministra sprawiedliwości oraz prokuratora generalnego. - I tu cała ustawa została przygotowana i jest gotowa w Ministerstwie Sprawiedliwości. Ta ustawa miała być przyjęta i liczę na to, że zostanie przyjęta - przyznał Bodnar.
Trzecim wskazanym przez polityka krokiem było "przyjęcie kompleksowego prawa o prokuraturze", a ustawa w tej sprawie została przygotowana przez Komisję Kodyfikacyjną Ustroju Sądownictwa i Prokuratury. Zdaniem byłego ministra sprawiedliwości w tej kwestii brakuje "tylko i wyłącznie zielonego światła politycznego, żeby to uchwalić".
Współpraca KO z Morawieckim "Warunek konieczny"
Bodnar został także zapytany, czy wyobraża sobie współpracę z potencjalną partią Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego. - Zobaczymy, czy po pierwsze ta partia powstanie - stwierdził senator. Dodał również, że wyrokowanie w sprawie ewentualnego rozpadu PiS jest "wróżeniem z fusów". - Wydaje mi się, że warunkiem koniecznym do jakiejkolwiek współpracy jest rozliczenie tych wszystkich win i przewin - mówił.
Były minister sprawiedliwości komentował również prawdopodobieństwo ewentualnego przedstawienia Morawieckiemu zarzutów. - Wydaje mi się, że jeżeli się powiedziało 'A', w kontekście zwłaszcza wyborów kopertowych, czyli była komisja śledcza, były też różne decyzje procesowe dotyczące umorzeń postępowania w stosunku do prezesa Poczty Polskiej, jeżeli mnie pamięć nie myli, to trzeba w którymś momencie też powiedzieć 'B' i coś w tym postępowaniu zrobić - stwierdził.
Artykuł jest aktualizowany.