
Do Polski wrócił ambasador Kanady Witold Dzielski, któremu skończyła się kadencja – podało RMF FM. Kanadyjski rząd wydał zgodę, aby zastąpił go były europoseł Krzysztof Lisek. Do naszego kraju przesłano stosowne dokumenty, ale nic nie wskazuje, aby podpisał je Karol Nawrocki. Chodzi o spór o dotyczący ambasadorów. Rzecznik prezydenta zarzucił Radosławowi Sikorskiemu, że zerwał z dobrą praktyką dotyczącą współpracy z głową państwa.
Rafał Leśkiewicz ocenił, że szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych uważa, że „kompetencje personalne przynależą wyłącznie jemu”. „Do czasu powrotu do praktyki współpracy zgodnej z Konstytucją RP trudno jest spodziewać się przełomu w tej sprawie. Prezydent Karol Nawrocki wielokrotnie wyciągał rękę do współdziałania. Niestety ani razu prowadzony dialog nie doprowadził do faktycznej zmiany stanowiska dzisiejszego MSZ” – dodał rzecznik głowy państwa.
Krzysztof Lisek nowym ambasadorem Polski w Kanadzie? Na przeszkodzie spór prezydenta i szefa MSZ
W związku z tym Lisek może wyjechać do Kanady jako charge d’affaires lub zrezygnować z ubiegania się o stanowisko. – To dla niego jednak trudna decyzja, w przyszłym roku wybory, jeżeli KO je przegra, Krzysztof Lisek może za rok pakować walizki – ocenił jeden z dyplomatów. Pałac Prezydencki byłby w stanie zaakceptować nowego ambasadora Kanady, ale przeszkodą jest spór z Sikorskim. Zdaniem dyplomaty „bez ustępstw polskiej dyplomacji ws. najważniejszych placówek zgody nie będzie”.
Największym problemem są kandydatury Bogdana Klicha jako szefa placówki w Waszyngtonie oraz Ryszarda Schnepfa we Włoszech. Ambasadorów mianuje prezydent na wniosek szefa MSZ. Wcześniej kandydatury opinie tzw. konwent z udziałem przedstawicieli prezydenta i rządu. Problem stanowi to, czy decyzje powinny być podejmowane w drodze konsensusu, czy mogą być przegłosowywane.