Rozwód Michała Wiśniewskiego i Poli Wiśniewskiej wciąż trwa, a za byłymi małżonkami są już kolejne rozprawy. Choć postępowanie odbywa się za zamkniętymi drzwiami, lider Ich Troje zdecydował się uchylić rąbka tajemnicy. Opowiedział o walce o kontakty z dziećmi, przyznał, że to najboleśniejsze rozstanie w jego życiu i ujawnił zaskakujący szczegół dotyczący pozwu rozwodowego.
Michał Wiśniewski zaskoczył wyznaniem. Byłe żony dziś go wspierają
Jeszcze kilka lat temu wydawali się szczęśliwym małżeństwem. Michał i Pola Wiśniewscy pobrali się w 2020 roku, a dwa lata później odnowili przysięgę małżeńską. W marcu tego roku potwierdzili jednak, że ich drogi się rozeszły. Od tego czasu trwa postępowanie rozwodowe, podczas którego zapadają kolejne decyzje dotyczące przyszłości byłych partnerów i ich dzieci.
Takiego pozwu jeszcze nie widział! Michał Wiśniewski ujawnił kulisy rozwodu
W rozmowie z Kozaczkiem Michał Wiśniewski zdradził, że jedna z ostatnich rozpraw dotyczyła uregulowania kontaktów z dziećmi. Jak podkreślił, mimo rozstania nie został od nich odcięty i cały czas utrzymywał z nimi relację. Dodał również, że choć komunikacja z Polą odbywa się obecnie głównie za pośrednictwem prawników, kwestie związane z dziećmi są na bieżąco ustalane.
To była sprawa o zabezpieczenie kontaktów z dziećmi. Ja te kontakty z dziećmi miałem, bo ja z Polą rozmawiam. To nie jest tak, że nie rozmawiamy. Rozmawiamy wprawdzie przez prawników, ale rozmawiamy. (...) To że ja nie wrzucam tego na social, to nie znaczy, że ja nie mam z nimi kontaktu. Teraz te kontakty zostały rozszerzone - mówił Wiśniewski w rozmowie z Kozaczkiem. Artysta nie ukrywa, że obecny rozwód jest dla niego wyjątkowo bolesnym doświadczeniem. Przyznał, że spośród wszystkich zakończonych związków właśnie ten przeżywa najciężej. Jednocześnie wyraził nadzieję, że z czasem uda się uporządkować całą sytuację i dojść do porozumienia.
To jest na pewno najtrudniejsze rozstanie w moim życiu. Mam nadzieję, że da się to poukładać. A jeżeli nie, no to tak jak w życiu, trzeba brać byka za rogi i przetrwać - przyznał Michał w tym samym wywiadzie. Największe emocje wzbudziło jednak wyznanie dotyczące dokumentów złożonych w sądzie. Wiśniewski ujawnił, że pozew rozwodowy przygotowany przez Polę liczy około 700 stron. Jak przyznał, z czymś takim wcześniej nigdy się nie spotkał. Zaznaczył jednak, że nie zamierza zdradzać szczegółów sprawy, ponieważ szanuje toczące się postępowanie i jego niejawny charakter.
Nigdy żadna z moich byłych żon nie wchodziła z pozwem 700 stron na salę, więc generalnie na razie muszę się z tym oswoić. Mam nadzieję, że rozsądek wygra. A reszty nie mogę opowiadać, nie chcę opowiadać i jak widzisz nie wypowiadam się w tym temacie - wyjawił Wiśniewski Kozaczkowi. Muzyk przyznał również, że w tym trudnym okresie nie jest sam. Jak zdradził, ogromnym wsparciem są dla niego najbliżsi, w tym także byłe żony. Wymienił Martę Wiśniewską, Annę Świątczak i Dominikę Tajner, podkreślając, że mimo zakończenia ich związków udało im się zachować dobre relacje i mogą na siebie liczyć w ważnych momentach.
Marta na pewno jest wsparciem. Ja mam bardzo trudny okres w swoim życiu. Myślę, że dostaję wsparcie od osób mi bliskich. Czy Ania, czy Marta, czy Dominika to są moi bliscy. Moje dzieci to są moi bliscy - powiedział na zakończenie Michał. Zobacz naszą galerię: Była żona Michała Wiśniewskiego żegna się z przeszłością. Pola sprzedaje pamiątkę po ślubie