Sędzia stwierdził, że jeżeli interesy służby wymagają natychmiastowego odsunięcia sędziego od wykonywania obowiązków służbowych, to "jasnym jest, że pojęcie 'natychmiastowości' należy łączyć z tym, że został popełniony czyn, który wymaga natychmiastowej reakcji, która nie może być podjęta w dodatku w żadnym innym trybie". Podkreślił, że "żadne okoliczności, o których minister sprawiedliwości pisze w uzasadnieniu swojej decyzji, nie należą do tej kategorii".
Żurek wysłał go na "natychmiastową przerwę". Jest reakcja KRS
Zauważył, że "obie przytoczone przez ministra sprawiedliwości sprawy miały miejsce wiele lat temu". Wobec tego w ocenie SN "nie ma między nimi relacji natychmiastowości".
Decyzja Żurka o odsunięciu Piebiaka
O natychmiastowym odsunięciu Piebiaka od czynności służbowych minister sprawiedliwości zadecydował 15 czerwca. Swoje postanowienie argumentował dwoma postępowaniami prowadzonymi przez prokuraturę dotyczącymi sędziego. Chodzi o tak zwaną aferę hejterską z 2019 roku w resorcie sprawiedliwości oraz o podejrzenie posłużenia się przez sędziego fałszywym testamentem - w tej sprawie wniosek o uchylenie immunitetu prokuratura złożyła w grudniu 2025 roku.
"Zebrany w nich (postępowaniach) materiał dowodowy rzuca poważne podejrzenia na postawę etyczną i prawną sędziego" - uzasadniał Żurek.
W maju tego roku Piebiak, jako jeden z 15 sędziów, został wybrany przez Sejm do Krajowej Rady Sądownictwa. Jego kandydaturę zgłosił klub parlamentarny PiS . Wcześniej był między innymi wiceszefem Ministerstwa Sprawiedliwości, gdy resortem kierował Zbigniew Ziobro.
Sędzia Marek Siwek został wyłoniony do Sądu Najwyższego po 2017 roku przez kwestionowaną Krajową Radę Sądownictwa ukształtowaną po zmianach wprowadzonych przez rządzące ówcześnie PiS.
Kasta niezłomnych