Dziennikarz działu Wydarzenia
Mieli wrócić do normalności. Zamiast tego od roku żyją na walizkach, płacą podwójne rachunki i każdego dnia zastanawiają się, kiedy wreszcie będą mogli przekroczyć próg własnego mieszkania. Dla 211 rodzin z Ząbek dramat nie skończył się wraz z ugaszeniem pożaru. On trwa do dziś. Reporter "Faktu" rozmawiał z nimi o tym, jak obecnie wygląda ich sytuacja.
Pogorzelcy z Ząbek zostali bez mieszkania i pomocy. Foto: Krzysztof Burski/newspix.pl, Aleksander Majdański/newspix.pl, Straż Pożarna Mieszkańcy spalonego przed rokiem bloku w Ząbkach od wielu miesięcy walczą o to, by wrócić do swoich mieszkań. Nie mogą, ponieważ — jak twierdzą — nikt nic nie robi w ich sprawie.
Gehenna pogorzelców z Ząbek. "Nawet nie chce pan wiedzieć, co czujemy"
— Wszystko stanęło w martwym punkcie i tak jest od roku. Zrobiono dach i na tym się skończyło. Teraz nikt się już nami nie interesuje — żalą się lokatorzy z bloku przy Powstańców. Pomoc dla nich w postaci dopłat do wynajmu zakończyła się po kilku miesiącach. O zapowiadanych programach wsparcia finansowego nikt już nawet nie mówi.
Mieli pomóc politycy, ale — jak mówią ludzie — na obietnicach się skończyło. — Do premiera wysłane zostało oficjalne pismo z prośbą o interwencję. Do dziś nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi. Zostaliśmy z tym wszystkim sami. Czujemy, że naszą sprawę zamieciono pod dywan — mówi pan Michał, jeden z lokatorów.
— Wielu naszych sąsiadów po tym dramacie podupadło na zdrowiu. Nie tylko psychicznie, ale też fizycznie — dodaje.
Obecna sytuacja udziela się też bardzo ich dzieciom, które mocno przeżyły stratę swojego domu. — Non stop pytają nas, kiedy wrócimy. Chcą mieć po prostu swój bezpieczny azyl. Nawet nie chce pan wiedzieć, co czujemy — mówi pani Wioletta.
Mieszkańcy spalonego bloku w Ząbkach nadal bez pomocy
Pogorzelcy z Ząbek twierdzą, że od czasu pożaru niewiele się zmieniło.
— Czas płynie, a my nadal nie mamy żadnych informacji. Ubezpieczyciele mają nas w nosie, a urzędnicy wykonują kolejne ekspertyzy, z których nic nie wynika — skarżą się mieszkańcy.
Lokatorzy rozumieją procedury, jednak nie mogą pojąć, dlaczego one trwają tak długo. — Gdyby tylko skrócono urzędowe terminy i podjęto konkretne działania, moglibyśmy wrócić do mieszkań znacznie szybciej. Nie wierzę w to, żeby nie można powołać komórki, która zajęłaby się naszą sprawą. Ja nie mówię, że to wszystko ma być podpisywane na kolanie, ale skrócenie terminów decyzji z 30 do 10 dni jest możliwe — tłumaczy pani Agata.
Ludzie płacą kredyty za zniszczone mieszkania
Większość rodzin cały czas spłaca kredyty hipoteczne za lokale, do których nie mogą wejść, jednocześnie wynajmując nowe. Pani Paulina miesięcznie wydaje około 7 tys. zł — niemal 5 tys. za wynajem, a resztę na ratę kredytu.
— Mieszkam w bloku, mam trójkę dzieci. Co miesiąc płacę 5 tys. zł za wynajem i ratę kredytu. Do tego dochodzi jeszcze codzienne życie i wydatki — tłumaczy kobieta.
Pani Iwona, która w spalonym bloku mieszkała od 24 lat, praktycznie całą swoją emeryturę przeznacza na wynajem.
— Płacę prawie 4 tys. za kawalerkę. To są dla mnie ogromne koszty. Żyję dniem dzisiejszym i zastanawiam się, dokąd to będzie trwało — żali się emerytka.
Mieszkańcy są rozgoryczeni zachowaniem ubezpieczycieli, którzy ich zdaniem nie stanęli na wysokości zadania. Pan Michał wykupił pełen pakiet ochronny. Po pożarze otrzymał od swojego ubezpieczyciela najpierw 18 tys. zł, a po kolejnej ekspertyzie 27 tys. Łącznie 45 tys. zł Jak twierdzi, sama nowa kuchnia z podstawowym wyposażeniem została wyceniona na blisko 27 tys. zł.
— Ja nie chcę marmurów. Chcę mieć takie mieszkanie, jakie miałem przed pożarem. To nie są tylko mury. Tu jeszcze do niedawna trwało nasze życie. Dziś jesteśmy bezdomni we własnym mieście. Zostały kredyty, rachunki i trauma — tłumaczy ze łzami w oczach.
Mieszkańcy Ząbek marzą, by obudzić się z tego koszmaru, i po raz pierwszy od roku poczuć, że on już się skończył.
Dramatyczny pożar bloku w Ząbkach
Do pożaru doszło 3 lipca około godz. 19.30. Ogień pojawił się na dachu budynku. Mieszkańcy zauważyli ogień i natychmiast wezwali straż pożarną. Mimo szybko przeprowadzonej akcji gaśniczej płomienie zdążyły objąć poddasza dwóch połączonych ze sobą bloków o wymiarach 80 na 20 m. A
kcja gaśnicza trwała przez wiele godzin. Niestety niewiele udało się uratować. Ponad 200 rodzin zostało bez dachu nad głową. Do dziś walczą o powrót do normalności.
/8
Tak wyglądał pożar rok temu na ulicy Powstańców w Ząbkach.
/8
Reporter "Faktu" rozmawiał z mieszkańcami o ich obecnej sytuacji.
/8
Tak wygladają korytarze w bloku.
/8
Pomieszczenia nadają się tylko do generalnego remontu.
/8
Tak wygląda salon w jednym z lokali.
/8
Klatki schodowe w bloku wyglądają koszmarnie.
/8
Tyle zostało z mieszkania na poddaszu.
/8
W tym lokalu jeszcze do niedawna tętniło życie.
Co myślisz o Fakcie?
Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!
Nie uwierzysz, co muszą zrobić, żeby skorzystać z windy w 11-piętrowym bloku. "Dach"
Splądrowali jej dom, gdy była na wizji. Kazadi ujawnia: zniszczenia i zaginione mienie
Już 12 ofiar. Trwa walka z żywiołem w turystycznym regionie Hiszpanii
Budynek fabryki kultowych butów runął podczas pożaru. Strażacy pokazali zatrważające wideo
Pięciu chłopców w wieku 8-12 lat zatrzymanych w Poznaniu. Zatrważające, co im zarzucają
Lekarz ocenił projekty ministry zdrowia. "To gaszenie pożaru może skończyć się paraliżem służby zdrowia"
Niespodzianka na oddziale. Maja nie kryła radości
Alarm wezwał strażaków w środku nocy. Nie mogli uwierzyć, co płonie. "Stała się dla nas tragedia"
Ataki dzików pod Warszawą. "Trauma po tym zdarzeniu pozostała mi do dziś"
Cztery ofiary zbrodni w Skawinie. Dziadek nie wierzy, że jego syn przed śmiercią zrobił coś tak potwornego
Mężczyzna strzelał do przechodniów w Zawierciu. Jednego trafił. W pokoju ukrył inne "zabawki"
Warszawa wycofuje dziesiątki autobusów. Decyzja po groźnym pożarze
Pożar w Domu Miłosierdzia. Trwa akcja ratunkowa. "Ewakuowano 48 osób"
Wielka akcja strażaków w Gdańsku. Pożar wybuchł w ładowni masowca
Ładujesz telefon w ten sposób? Popełniasz kosztowny i groźny błąd. To się może źle skończyć
Tragiczny pożar szpitala w Niemczech. Nie żyją pacjenci, dziesiątki osób zostały ranne
Dramat nad Jeziorem Zamkowym. 11-latka zniknęła pod wodą. Cud, a potem tragiczne wieści
Nocny pożar kamienicy w Świnoujściu. Ewakuowano ponad 70 osób
Dramat wstrząsnął całą Polską. Kontrola po śmierci 2-latka przyniosła nowe ustalenia
Zuchwała kradzież w Ząbkach. Młodzi ludzie zrobili to tuż przed końcem roku
Dym nad komendą policji w Warszawie. W środku nieszczęście. "Były dwie osoby"
Dramat w pociągu PKP Intercity w Dębicy. W środku 150 osób
"Nic nie ukoi bólu". 7-letnia Gabrysia nie żyje. Jej rodzice mają tylko jedną prośbę
Dramat lokatorów bloku na Ursynowie. W jeden dzień kazano im opuścić mieszkania
Kryzys w Małopolsce. W tej gminie mieszkańcy zostali bez wody, zwołano sztab kryzysowy
Wielki pożar pod Warszawą. 120 strażaków walczyło z ogniem. Akcję gaśniczą utrudniał upał
Piekło w komunikacji miejskiej w Warszawie. Zmierzyliśmy to dokładnie
Potężny pożar w Małopolsce. Miasto spowiły kłęby czarnego dymu
Akcja służb we wrocławskim Aquaparku. Ewakuowano ponad 800 osób
Trzymasz te rzeczy w aucie podczas upału? Strażacy ostrzegają przed niebezpieczeństwem
Ekstremalne zagrożenie pożarowe w Polsce. Rozesłano alerty RCB do Polaków
"Mierzymy się z falą rezygnacji". Firma "Diety od Brokuła" w tarapatach po pożarze