Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza zbudowała na pustyni Takla Makan pełnowymiarową replikę amerykańskiego niszczyciela rakietowego typu Arleigh Burke. Obiekt ma służyć do testów i szkolenia pod kątem neutralizowania jednostek US Navy, istotnych w scenariuszu konfliktu o Tajwan.
Najważniejsze informacje:
Replika niszczyciela Arleigh Burke powstała na poligonie w pobliżu Ruoqiang w prowincji Xinjiang, setki kilometrów od wybrzeża.
Zdjęcia satelitarne pokazują szczegółowy, trójwymiarowy model odtwarzający m.in. geometrię nadbudówki i sygnaturę radarową jednostek Flight IIA lub Flight III.
Makieta ma umożliwiać ćwiczenia i próby związane z rozpoznaniem celu, naprowadzaniem uzbrojenia oraz testami sensorów.
Analitycy wiążą obiekt z walidacją przeciwokrętowych pocisków balistycznych DF-21D i DF-26 oraz nowych systemów hipersonicznych i rozwiązań wspieranych przez sztuczną inteligencję.
Kiedy debiut Lewandowskiego? "W Chicago to temat numer 1"
Jak podaje CNN, pełnowymiarowa makieta Arleigh Burke ma pełnić rolę infrastruktury szkoleniowo-badawczej. Zlokalizowano ją na poligonie na pustyni Takla Makan, daleko od morza, co ma podkreślać praktyczny wymiar projektu - przygotowanie do neutralizowania potencjału przeciwnika w warunkach możliwie zbliżonych do realnych.
Istnienie obiektu potwierdzają zdjęcia satelitarne wykonane w pobliżu Ruoqiang w regionie Xinjiang. Materiały przedstawiają bardzo szczegółowy, trójwymiarowy model, który odtwarza przybliżone wymiary okrętu (ok. 155 m długości), geometrię nadbudówki oraz charakterystykę sygnatury radarowej niszczycieli Arleigh Burke w wersjach klasy Flight IIA lub Flight III.
Chińczycy przygotowują się do walki o Tajwan?
W tle budowy makiety pozostaje potencjalna chińska inwazja na Tajwan. Amerykańscy stratedzy w przeszłości wielokrotnie podkreślali, że ewentualne działania Chin przeciwko wyspie niemal na pewno łączyłyby się z próbami opóźnienia, zakłócenia lub odstraszenia amerykańskiej grupy uderzeniowej lotniskowców przed interwencją na zachodnim Pacyfiku.
W skład takiej grupy uderzeniowej wchodzą m.in. niszczyciele typu Arleigh Burke, uznawane za jedne z kluczowych jednostek nawodnych US Navy. Pełnią one ważną rolę dzięki systemowi walki Aegis, zaawansowanym radarom oraz szerokiemu spektrum uzbrojenia, co pozwala im realizować zadania obrony przeciwlotniczej, przeciwrakietowej i uderzeniowej.
Okręty te regularnie operują na zachodnim Pacyfiku: eskortują zespoły lotniskowcowe i biorą udział w patrolach w pobliżu Tajwanu. Z perspektywy Pekinu mają więc stanowić ważny element potencjalnej projekcji siły Stanów Zjednoczonych w regionie.
Chińskie tajemne testy na pustyni Takla Makan
Budowa realistycznej makiety ma umożliwiać prowadzenie ćwiczeń w warunkach maksymalnie zbliżonych do rzeczywistych. Na takim obiekcie można testować sensory, doskonalić algorytmy rozpoznania obrazowego oraz sprawdzać skuteczność systemów naprowadzania uzbrojenia precyzyjnego.
Analitycy wojskowi oceniają, że nowa replika została zoptymalizowana pod kątem walidacji przeciwokrętowych pocisków balistycznych DF-21D i DF-26, a także nowych hipersonicznych systemów uderzeniowych i celowniczych wspomaganych przez sztuczną inteligencję.
Nie pierwsze takie ćwiczenia
TVP Info zaznacza, że to nie pierwsze ćwiczenia z makietami jednostek morskich na tym obszarze. Na poligonie na pustyni Takla Makan prezentowano już modele lotniskowców klasy Ford, sylwetki niszczycieli oraz mobilne cele morskie montowane na szynach. Tego typu rozwiązania miały symulować manewry okrętów wojennych w warunkach bojowych.
Wcześniejsze testy zwykle opierały się jednak na dwuwymiarowych zarysach okrętów. Obecny, trójwymiarowy model ma wyróżniać się poziomem odwzorowania i użytecznością w ocenie systemów rozpoznania oraz naprowadzania.
Podobna infrastruktura jest powszechnie wykorzystywana przez nowoczesne armie, ponieważ pozwala przejść od symulacji komputerowych do prób w realnych warunkach. W przypadku Chin o wadze przedsięwzięcia ma świadczyć skala projektu i wybór celu.
Pustynne położenie poligonu ma przy tym zapewniać rozległą przestrzeń do prób ogniowych, ograniczać ryzyko dla ludności cywilnej i sprzyjać obserwacji rezultatów testów z użyciem satelitów, samolotów rozpoznawczych oraz naziemnych środków telemetrycznych. Takie warunki mają umożliwiać kompleksową ocenę działania nowych systemów uzbrojenia i procedur operacyjnych.
Absolwentka dziennikarstwa i medioznawstwa na Uniwersytecie Warszawskim. Pracowała na stanowisku redaktora w serwisach Kontakt24, Goniec, Interia oraz redaktora i wydawcy w Polsat News. Wolny czas najchętniej spędza spacerując, czytając i oglądając zagraniczne seriale.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości