RAK
    TSUE: przebieg procedury powołania sędziego może podważyć jego status

    TSUE: przebieg procedury powołania sędziego może podważyć jego status

    2013 odsłon
    TSUE: przebieg procedury powołania sędziego może podważyć jego status

    Aktualizacja: 16.07.2026 12:43 Publikacja: 16.07.2026 12:04 Foto: Bloomberg PAP, oprac. Dorota Gajos-Kaniewska Wyroki w dwóch sprawach zapadły w odpowiedzi na pytania prejudycjalne polskiego Sądu Najwyższego dotyczące tz

    Foto: Bloomberg

    PAP, oprac. Dorota Gajos-Kaniewska

    Wyroki w dwóch sprawach zapadły w odpowiedzi na pytania prejudycjalne polskiego Sądu Najwyższego dotyczące tzw. testu niezawisłości i bezstronności sędziego.

    Chodzi o kwestionowanie okoliczności powołania części sędziów SN z udziałem Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej na podstawie ustawy z grudnia 2017 r.

    Sąd Najwyższy zwrócił się do TSUE z pytaniami, czy same okoliczności powołania sędziego mogą przesądzać o niespełnieniu wymogu niezależnego i bezstronnego sądu, czy taki test może przeprowadzać skład z udziałem sędziego powołanego w analogicznych okolicznościach oraz czy sąd krajowy powinien pominąć przepisy krajowe dotyczące składu orzekającego, jeśli uniemożliwiają one zapewnienie standardów wynikających z prawa Unii.

    I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska chce, aby pełny skład SN rozstrzygnął, czy okoliczność powołania sędziego w procedurze uznawanej za w...

    Procedura powołania sędziego nie może budzić wątpliwości

    W ogłoszonych wyrokach Trybunał przypomniał, że procedura powoływania sędziów – ze względu na jej fundamentalne znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania i legitymizacji władzy sądowniczej – nie może doprowadzić do powstania uzasadnionych wątpliwości co do niepodatności sędziów na czynniki zewnętrzne ani ich neutralności.

    Zaznaczył jednocześnie, że nie każde uchybienie w trakcie tej procedury może rodzić wątpliwości tego rodzaju.

    „Dopiero nieprawidłowości, których waga i charakter stwarzają ryzyko, że pozostałe władze (zwłaszcza władza wykonawcza) zagroziły prawidłowości skutku w postaci nominacji sędziego, mogą same w sobie wystarczyć do zakwestionowania niezawisłości i bezstronności sędziego powołanego w tym trybie” - zdecydował Trybunał.

    TSUE orzekł także, że unijne prawo sprzeciwia się także temu, by badanie spełnienia wymogów niezawisłości i bezstronności sędziego było powierzone składowi orzekającemu, w którym zasiada choćby jeden sędzia, którego powołanie nastąpiło w tych samych okolicznościach co sędziego, którego dotyczy to badanie.

    sygn. akt C-96/24, C-103/24 i C-112/24/25

    Dzisiejsze wyroki TSUE bez wątpienia stanowią konsekwentną kontynuację wcześniejszego orzecznictwa i pokazują, że głównym źródłem wadliwości polskiego wymiaru sprawiedliwości jest Sąd Najwyższy, do którego powoływano osoby z udziałem czynnika politycznego, jakim była upolityczniona Krajowa Rada Sądownictwa. Pokazuje też, że pan Zbigniew Kapiński jako pierwszy prezes SN kieruje obecnie instytucją, która nie powinna być w ogóle nazywana sądem. Bez rozwiązania problemu Sądu Najwyższego nie rozwiążemy problemów polskiego sądownictwa. Polski ustawodawca musi w końcu uchwalić ustawę o przywróceniu praworządności, która znajduje się w Sejmie, a także nadać bieg nowej ustawie o Sądzie Najwyższym. Obie regulacje mają szansę rozwiązać problem tej niezwykle ważnej dla polskiego państwa prawnego instytucji, która kiedyś cieszyła się ogromnym autorytetem, a dziś leży w zgliszczach. Pamiętam czasy, gdy orzeczenia Sądu Najwyższego były traktowane przez sędziów bardzo poważnie i wyznaczały kierunki orzecznictwa. Na skutek zdegenerowania tej instytucji, którą obecnie kieruje pan Kapiński, dziś w ogóle nie spełnia ona swojej roli. Nie budzi też wątpliwości ocena rzeczniczki TSUE o tym, że skład mieszany nie może być mniej wadliwy niż skład złożony wyłącznie z tzw. neosędziów. Jedno zatrute ziarno powoduje bowiem, że wadliwa staje się całość.

    Masz aktywną subskrypcję? Zaloguj się lub wypróbuj za darmo wydanie testowe.

    nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas

    Czytaj cały artykuł u źródła — Rzeczpospolita

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era