
W skrócie
Dowództwo amerykańskie ogłosiło kolejne ataki na irańskie cele mogące zakłócać ruch w cieśninie Ormuz.
Naloty amerykańskie, zlecone przez Donalda Trumpa, były drugą falą uderzeń tego dnia i dotyczyły obiektów w kilku lokalizacjach w Iranie.
Jednocześnie amerykańska blokada morska w Zatoce Perskiej skutkuje przekierowywaniem i ostrzeliwaniem statków handlowych, które nie podporządkowały się poleceniom zatrzymania.
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Stany Zjednoczone przeprowadziły kolejne zmasowane uderzenie na obiekty wojskowe w Iranie o godz. 15.00 czasu wschodniego (21.00 w Polsce). "Ataki są wymierzone w irańskie zdolności wojskowe wykorzystywane do zagrażania statkom swobodnie przepływającym przez cieśninę Ormuz , międzynarodową drogę wodną, kluczową dla światowego handlu" - podało Dowodztwo Centralne USA (CENTCOM).
Rozkaz do ataku - jak wskazano - został ponownie wydany przez naczelnego dowódcę amerykańskich sił zbrojnych Donalda Trumpa .
Atak USA na Iran. Kolejna fala nalotów na Bliskim Wschodzie
Według irańskich agencji informacyjnych eksplozje było słychać m.in. w Czabaharze i Ahwazie . To druga taka fala amerykańskich nalotów w ciągu doby. Wcześniej, jak przekazało CNN, USA uderzyły na administrowaną przez Iran wyspę Wielki Tunb.
Z powodu wojny na Bliskim Wschodzie cierpią także sojusznicy Waszyngtonu . W środę Bahrajn ogłosił alarm związany z zagrożeniem lotniczym. Natomiast resort obrony Kuwejtu poinformował, że przechwycił cztery rakiety i 21 dronów wystrzelonych przez irańskie siły. Iran wymierzył w kilka kluczowych obiektów, powodując straty materialne, ale nie ma informacji o ofiarach .