
Rzecznik Komisji Europejskiej Olof Gill nie wykluczył, że KE uruchomi w przyszłości procedurę o naruszenie prawa Unii Europejskiej względem Polski ws. utrzymywania embarga wobec Ukrainy. Jak jednak podkreślił, na razie KE próbuje rozwiązać tę kwestię w dialogu z Polską.
Z tego artykułu dowiesz się:
Dlaczego Polska utrzymuje zakaz importu ukraińskich produktów rolnych.
Jakie konsekwencje mogą spotkać Polskę ze strony Komisji Europejskiej.
Co zmieni nowa umowa handlowa z Ukrainą od listopada 2025 roku.
Dlaczego KE sprzeciwia się jednostronnym zakazom importu w UE.
KE nie wyklucza kroków wobec Polski. Chodzi o Ukrainę
Polska, Słowacja i Węgry utrzymują zakaz importu niektórych produktów rolnych z Ukrainy w obawie przed powtórzeniem się sytuacji z 2022 roku. Wówczas po zliberalizowaniu handlu z Ukrainą do sąsiadujących z nią państw Unii Europejskiej, w tym Polski, napłynęły duże ilości płodów rolnych, co doprowadziło m.in. do załamania cen. Państwa członkowskie UE nie mogą jednak wprowadzać takich środków na własną rękę , bo - jak przypomniał czwartek Olof Gill - grozi to fragmentacją unijnego, wspólnego rynku.
Oglądaj
Pytany, dlaczego Komisja Europejska nie uruchamia wobec Polski procedury o naruszenie unijnego prawa, rzecznik tego organu powiedział, że takiego rozwiązania nie można wykluczyć w przyszłości. - Nie wykluczamy możliwości, że w pewnym momencie konieczne będą dodatkowe kroki, ale na tym etapie kontynuujemy nasze zaangażowanie w rozmowy i tak na razie pozostanie - podkreślił.
Gill wskazał zwłaszcza na obowiązującą od listopada 2025 roku nową umowę handlową z Ukrainą, która przewiduje znacznie niższe kontyngenty , co w ocenie KE w wystarczającym stopniu chroni unijny rynek przed zaburzeniami.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET
Tu się dzieje