Thomas Tuchel, selekcjoner Anglii, wyraził frustrację z powodu meczu o trzecie miejsce na Mistrzostwach Świata, twierdząc, że nikt nie chce grać.
Mimo przegranej z Argentyną, Anglia ma przed sobą "finał pocieszenia", choć marzenia o tytule mistrza świata zostały odsunięte na kolejny turniej.
Krytyka pojawia się także w mediach angielskich, gdzie niektórzy sugerują, by drużyna wróciła do domu zamiast grać.
Podczas gdy niektórzy uważają mecz o trzecie miejsce za nieistotny, inne reprezentacje, jak Turcja w 2002 roku, traktują takie osiągnięcia jako duży sukces.
Mecz Anglia - Francja odbędzie się dzisiaj o godzinie 23:00, a po nim poznamy pierwszą drużynę na podium.
— Nikt z nas nie chce grać w tym meczu — piekli się Thomas Tuchel, opowiadając o tym, co czeka jego drużynę w MŚ 2026. Choć Anglicy przegrali z Argentyną, nie odpadli z mundialu, bo czeka ich mecz o trzecie miejsce. Spotkanie, które "nigdy nie powinno się odbyć".
Posłuchaj artykułu