RAK
    51 Pogrzeb Grzegorza Miętusa Krzyż na grobie robi wielkie wrażenie. Inny wymiar duchowości

    51 Pogrzeb Grzegorza Miętusa Krzyż na grobie robi wielkie wrażenie. Inny wymiar duchowości

    2576 odsłon
    51 Pogrzeb Grzegorza Miętusa Krzyż na grobie robi wielkie wrażenie. Inny wymiar duchowości

    Pogrzeb Grzegorza Miętusa odbył się w jego rodzinnym Dzianiszu w środę, 8 lipca. Skoczka i trenera żegnało wiele sław że świata polskich sportów zimowych. Na żałobnikach niesamowite wrażenie zrobił sporych rozmiarów krzyż, który postawiono na grobie skoczka. Patrząc na niego, ma się wrażenie obecności w innym wymiarze duchowości. Zdjęcia z pogrzebu Grzegorza Miętusa znajdują się w galerii.

    Solidy krzyż na grobie Grzegorza Miętusa. Inny wymiar duchowości

    Grzegorz Miętus zmarł, mając zaledwie 33 lata. W środowisku narciarskim był bardzo ważną postacią, Najpierw przez lata realizował się jako zawodnik, zdobywając m.in. punkty w Pucharze Świata i medal mistrzostw Polski, a później jako trener. Pogrzeb Grzegorza Miętusa odbył się cztery dni po jego śmierci. 8 lipca do Dzianisza, rodzinnej miejscowości skoczka, przyjechały tłumy, by towarzyszyć mu w jego ostatniej drodze. Wśród żałobników znaleźli się m.in. Kamil Stoch, Dawid Kubacki i Apoloniusz Tajner, który tuż po uroczystości stwierdził, że Grzegorz Miętus miał "piękny pogrzeb" . Ostatnie pożegnanie zawodnika rozpoczęło się od mszy świętej, po której ciało z trumną zmarłego odprowadzono na miejscowy cmentarz. Przy grobie Grzegorza Miętusa niesamowite wrażenie wywarł solidny krzyż, który przeniósł żałobników w inny wymiar duchowości. Do krzyża przymocowana została tabliczka upamiętniająca skoczka.

    Galeria: Pogrzeb Grzegorza Miętusa w Dzianiszu i jego grób

    Pogrzeb Grzegorza Miętusa. Osobisty list żony i podziękowania od brata

    W trakcie pogrzebu Grzegorza Miętusa jego żona - jak informowała Gazeta Krakowska - odczytała osobisty list , w którym obiecała, że będzie mu relacjonować, jak wygląda rozwój ich synów. Z kolei już po uroczystości brat zmarłego podziękował ludziom, którzy wspierali rodzinę po śmierci skoczka.

    Dziękuję wszystkim za okazane wsparcie, słowa otuchy, kondolencje, modlitwę oraz obecność w tych najtrudniejszych dla nas chwilach. Grzesiek przez całe życie patrzył w niebo. Najpierw jako skoczek narciarski z odwagą wybierał lot nad zeskokiem, później jako trener pomagał innym uwierzyć, że mogą wznieść się jeszcze wyżej. Dziś wierzymy, że wykonał swój ostatni, najpiękniejszy lot

    • napisał Robert Miętus w poście zamieszonym na Facebooku.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Super Express

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era