Maciej Miecznikowski zamieścił w sieci bardzo smutny, pożegnalny wpis. Piosenkarz niedawno stracił bliską osobę. "Asiu, taką Cię zapamiętam na zawsze" - napisał i dodał nagranie ze wspólnego występu. Joanna Słowińska odeszła 16 lipca. Była skrzypaczką i wokalistką, nazywano ją "pierwszą damą polskiego folku". Miała 55 lat, do ostatniej chwili występowała i prowadziła warsztaty wokalne. Już wiadomo, co z jej pogrzebem.
Maciej Miecznikowski o śmierci Joanny Słowińskiej
Maciej Miecznikowski na swoim facebookowym profilu opublikował nagranie sprzed lat. Widać i słychać na nim wokalistę oraz jego koleżankę po fachu Joannę Słowińską. Niestety, gwiazda sceny odeszła na zawsze. Zmarła 16 lipca tego roku po długiej chorobie. Mimo wyczerpującej walki o zdrowie do samego końca występowała i prowadziła warsztaty wokalne. Kilka dni przed śmiercią odwołała jedne z zajęć i zaprosiła wszystkich na koncert na 20 lipca. Miała zaplanowane koncerty na lipiec i sierpień, zawodowo planowała wrzesień, niestety nie zdążyła wystąpić przed fanami.
Joanna Słowińska i ja, Psalm kochania. Asiu, taką Cię zapamiętam na zawsze. A jeszcze pod koniec maja, w środku nocy, w Warszawie, jedliśmy razem pizzę. I martwiłem się wtedy, że zbyt długo czekamy na stolik i że leci na Ciebie dym papierosowy. Chorowałaś od dawna, ale ten ostatni moment i tak przyszedł niespodziewanie i o wiele za wcześnie. Mocno przytulam Jana, Zosię i Stanisława - napisał Miecznikowski w reakcji na straszne wieści. W jednym z komentarzy do wpisów na profilu Joanny dodał:
Współczuję Wam bardzo, nie mogę się pozbierać, cały czas o Asi i o Was myślę…