Śledztwo w sprawie tajemniczej śmierci Magdaleny Majtyki trwa, prowadzi je prokuratura rejonowa w Oławie. Jednak ostatnich rewelacyjnych doniesień medialnych o rzekomych "zaniedbaniach w sprawie ze strony służb" i udziale osób trzecich prokuratura komentować nie może. "Przyszła oficjalna prośba ze strony rodziny" - wyjawił nam p.f. Jakub Dłubacz, rzecznik prasowy, Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.
Ja, informowaliśmy, sekcja zwłok Magdaleny Majtyki oraz badania toksykologiczne i histopatologiczne nie przyniosły efektu. Pomimo drobiazgowych badań nie przyniosły one przełomu. Biegli nie stwierdzili obrażeń ani zmian w organizmie gwiazdy, które mogłyby bezpośrednio wyjaśnić przyczynę śmierci. Nadal nieznana jest przyczyna jej zagadkowego zgonu.
Ktoś z otoczenia Majtyki za bardzo jej się narzucał?
W rozmowie z "Faktem" detektyw Małgorzata Marczulewska mówiła, że jej zdaniem mogło dojść do "zaniedbań ze strony służb" oraz, że "trzeba przyjrzeć się otoczeniu" aktorki.
A może pojawiały się osoby zbyt nachalne?
Rodzina prosi prokuraturę o milczenie
"Super Express" sprawdził powyższe rewelacje u źródła, czyli w Prokuraturze Okręgowej we Wrocławiu. Rzecznik, Jakub Dłubacz postawił sprawę jasno.
Otrzymaliśmy oficjalną prośbę ze strony rodziny pokrzywdzonej, aby na temat śmierci Magdaleny Majtyki nie udzielać mediom dalszych informacji. I zastosowaliśmy się, także dla dobra śledztwa, oczywiście. Pomimo braku wyników sekcji zwłok śledztwo w sprawie tajemniczej śmierci Magdaleny Majtyki trwa. Prowadzi je Prokuratura Rejonowa w Oławie.
Tajemnicza śmierć gwiazdy
Przypomnijmy: aktorka zaginęła 4 marca 2026 r. we Wrocławiu. Jej ciało odnaleziono dwa dni później w lesie w okolicach Biskupic Oławskich, niedaleko porzuconego samochodu. Już sam przebieg zdarzeń od początku rodził wątpliwości.
Śledztwo prowadzone jest w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci Magdaleny Majtyki, jednak do tej pory nikomu nie postawiono zarzutów. Kluczowe miały okazać się wyniki sekcji zwłok oraz badań toksykologicznych i histopatologicznych. Jednak jedyne, co można na ten moment założyć, to, że " śmierć nastąpiła w wyniku zaburzeń, które nie pozostawiają śladów w ciele ".
Jak przekazała nam prokuratura 6 lipca 2026 r., postępowanie nadal trwa, ale na wyraźną prośbę rodziny, na ten moment jest zobligowana, aby nie komentować dalszych działań.