RAK
    W cieniu imperium

    W cieniu imperium

    1833 odsłon
    W cieniu imperium

    Rzekł kiedyś śp. Lech Jęczmyk, jeszcze w latach 80. XX w., podczas dyskusji nad polską sytuacją geopolityczną i sytuacją naszej literatury: „Jak się ma imperium, to się jest Kiplingiem”. Nie wiem, czy był to jego własny bon mot, czy też kogoś cytował (erudytą – jak wiadomo – był tęgim). Rozmowa odbywała się w kontekście odwiecznego sporu o to, jakie i wobec kogo obowiązki ma pisarz. Nieważne, czy poeta, czy fantasta.

    Oczywiście można wybrać odpowiedź wymijającą i oświadczyć, że pisarz nie ma żadnych obowiązków wobec nikogo, byle zapisywał co mu w duszy gra, i byle czytelnik był zadowolony z lektury tych zapisków. I byłaby to prawda. Niejedyna. Bo choć pisanie to fach samotny, to pisarz jest także istotą społeczną.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Do Rzeczy

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era