W pierwszej połowie 2026 r. w Niemczech wpłynęła rekordowa liczba wniosków ws. odmowy służby wojskowej. Federalne Biuro ds. Rodziny i Spraw Społecznych zarejestrowało ponad 5,8 tys. takich pism. To wyraźny wzrost w porównaniu z ubiegłym rokiem. W 2026 r. w Niemczech wszedł w życie nowy model poboru do armii.
Najważniejsze informacje
Do 30 czerwca urząd zarejestrował 5862 pisma z odmową służby wojskowej, co przewyższa łączny wynik z całego 2025 r.
Od 1 stycznia w Niemczech działa nowy system, który zakłada obowiązkową kwalifikację dla młodych mężczyzn i możliwość losowania rekrutów.
Prawo do odmowy przysługuje ze względów religijnych, etycznych lub światopoglądowych i dotyczy cywilów, rezerwistów oraz czynnych żołnierzy.
Poranne pasmo Wirtualnej Polski, wydanie 27.04
Portal sieci redakcji RND poinformował we wtorek o skokowym wzroście liczby odmów pełnienia służby wojskowej w Niemczech. Opierając się na danych przekazanych przez rzeczniczkę Federalnego Biura ds. Rodziny i Spraw Społecznych (BAFzA), wskazano, że do 30 czerwca urząd ten zarejestrował 5862 wnioski.
To więcej niż w całym 2025 r., kiedy wpłynęło ich 3867. Obecny wynik przewyższa także dane z 2011 r. - momentu zawieszenia obowiązkowego poboru do wojska - gdy takich dokumentów złożono 4348.
Nowy model poboru do Bundeswehry
Jak zauważa portal RND, rosnąca liczba pism o odmowę służby jest ściśle związana z napiętą sytuacją bezpieczeństwa w Europie oraz z nowym modelem poboru, który wszedł w życie 1 stycznia.
System ten zakłada obowiązkową kwalifikację wojskową dla wszystkich młodych mężczyzn. Przewidziano w nim również możliwość poboru w drodze losowania, w sytuacji gdyby armia nie zdołała pozyskać wystarczającej liczby ochotników. Młode kobiety mają opcję dobrowolnego wypełnienia kwestionariusza wojskowego.
Zmiany w prawie mają pomóc w rozwiązaniu problemów kadrowych niemieckich sił zbrojnych. Docelowo Bundeswehra chce zwiększyć do 2035 r. liczebność żołnierzy w służbie czynnej ze 186 tys. do 260 tys.
Redaktor WP Wiadomości. W mediach od 2015 roku. Zaczynał w Polskiej Agencji Prasowej, później związany z "Faktami" TVN. Z wykształcenia politolog.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości