
Nasycenie autami w Niemczech rośnie, wyjątkiem są miasta-landy. Na zdjęciu; poranny ruch w BerlinieZdjęcie: Britta Pedersen/dpa/picture alliance Zainteresowanie transportem samochodowym w Niemczech nie słabnie: nigdy wcześniej za Odrą nie było zarejestrowanych tak wielu aut osobowych, jak na początku bieżącego roku. W ciągu zaledwie roku ich łączna liczba wzrosła o około 150 tys., osiągając poziom 49,5 mln pojazdów.
Według wyliczeń Federalnego Urzędu Statystycznego przekłada się to na rekordowe nasycenie pojazdami : 593 samochody na 1000 mieszkańców. To stanowi wzrost o trzy auta w porównaniu z rokiem poprzednim.
Najwięcej samochodów w przeliczeniu na mieszkańca znajduje się w Kraju Saary. Przypada tam średnio 649 samochodów na 1000 osób – o trzy więcej niż rok wcześniej. Kolejne miejsca w zestawieniu zajmują Nadrenia-Palatynat (644) oraz Bawaria (639). Wskaźnik nasycenia pojazdami wzrósł w większości krajów związkowych - z wyjątkiem landów, które są jednocześnie miastami.
Auta w Niemczech: Berlin z najniższym wskaźnikiem
W landach-miastach panuje zatem trend odwrotny: liczba samochodów na mieszkańca spadła w Berlinie i Bremie, podczas gdy w Hamburgu pozostała na niezmienionym poziomie. Berlin odnotował również najniższy wskaźnik liczby samochodów: 330 aut na 1000 mieszkańców. W obszarach metropolitalnych łatwiej jest zrezygnować z samochodu dzięki dobrze rozwiniętej sieci transportu publicznego.
Oprócz miast na prawach landu poniżej średniej krajowej znalazły się także wszystkie landy na terenie dawnej NRD.
W Niemczech na mieszkańca przypada nieco więcej samochodów niż wynosi średnia europejska. Liderem w UE są Włochy, gdzie na 1000 mieszkańców przypada ponad 700 aut.
Duża liczba aut przekłada się również na większy dystans pokonywany przez kierowców. Według danych niemieckiego urzędu, w 2024 roku łączny dystans przejechany w Niemczech wyniósł 576,3 mld km. Oznacza to wzrost o 0,9 proc. w porównaniu z rokiem 2023 i o 7 proc. w porównaniu z rokiem 2020, w którym zaczęła się pandemia koronawirusa. Wynik ten pozostaje jednak wciąż daleki od poziomu blisko 640 mld km z 2019 roku, czyli tuż przed pandemią.