
Kto uważa konsekwencje za wystarczające?
Najczęściej przekonanie o wystarczających konsekwencjach wyrażały:
osoby w wieku 60 lat i więcej – 25 proc.,
respondenci z wykształceniem wyższym – 24 proc. (7 proc. zdecydowanie tak, 16 proc. raczej tak),
wyborcy Koalicji Obywatelskiej – aż 45 proc. (13 proc. zdecydowanie tak, 33 proc. raczej tak).
Kto najczęściej krytykuje działania wobec afery?
Oceny negatywne („nie”) dominowały wśród:
mężczyzn – 52 proc. (19 proc. raczej nie, 33 proc. zdecydowanie nie),
wyborców Prawa i Sprawiedliwości – 78 proc. (59 proc. zdecydowanie nie, 18 proc. raczej nie),
wyborców Konfederacji – 70 proc. (53 proc. zdecydowanie nie, 17 proc. raczej nie).
Kontrowersje wokół Szpitala Południowego
Polityczna burza wokół Szpitala Południowego rozpoczęła się po publikacji portalu zero.pl. Ujawniono wówczas, że Dawid Kacprzyk, koordynator Szpitalnego Oddziału Ratunkowego i radny dzielnicy Ursus, miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku 1,6 mln zł w różnych placówkach medycznych. Dziennikarze ustalili także, że na prowadzonym przez niego oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani poza kolejnością, a kompleksowe badania wykonywano im niemal natychmiast po rejestracji.
Śledztwa, kontrole i konsekwencje personalne
W sprawie Szpitala Południowego prowadzone są dwa śledztwa prokuratorskie. Jedno dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych, drugie – nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, w tym naruszenia zasad triażu przy klasyfikacji pacjentów SOR-u. Dodatkowo postępowanie prowadzi Naczelna Izba Lekarska, a w szpitalu trwają kontrole przeprowadzane przez stołeczny ratusz oraz Narodowy Fundusz Zdrowia. Placówkę sprawdza także Państwowa Inspekcja Pracy. Ministerstwo Zdrowia zleciło wojewodzie mazowieckiemu oraz konsultantowi krajowemu w dziedzinie medycyny ratunkowej przeprowadzenie kontroli w Szpitalu Południowym oraz Mazowieckim Szpitalu Bródnowskim.
Po nagłośnieniu sprawy Dawid Kacprzyk odszedł z Koalicji Obywatelskiej i złożył mandat radnego, a także zwrócił część pieniędzy szpitalowi.
Prosektorium pod lupą prokuratury
Prokuratura bada również działalność prosektorium Szpitala Południowego. Koordynator tego oddziału został niedawno zwolniony. W wydanym na początku lipca komunikacie szpital podkreślił, że jakakolwiek komercjalizacja śmierci człowieka jest nieakceptowalna. Prokuratura Rejonowa Warszawa – Ursynów apeluje do osób posiadających informacje o nieprawidłowościach w prosektorium, zwłaszcza do rodzin zmarłych, pracowników szpitala i firm pogrzebowych, o kontakt w celu ustalenia terminu przesłuchania.
Zawiadomienia i decyzje prokuratury
Szpital złożył dwa zawiadomienia do prokuratury w związku z nieprawidłowościami w prosektorium. Pierwsze dotyczyło założenia podsłuchu, a drugie naruszenia tajemnicy lekarskiej poprzez publikowanie zdjęć z sekcji zwłok w mediach społecznościowych. Postępowanie w sprawie podsłuchu zostało umorzone, a w przypadku naruszenia tajemnicy prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania. Według śledczych publikacje miały na celu popularyzację wiedzy o tanatologii, przyczynach śmierci oraz skutkach urazów ujawnianych podczas sekcji.