RAK
    Grodzki wygadał się ws. protekcji w KO. "Zabiegał pan o staż dla córki"

    Grodzki wygadał się ws. protekcji w KO. "Zabiegał pan o staż dla córki"

    2628 odsłon
    Grodzki wygadał się ws. protekcji w KO. "Zabiegał pan o staż dla córki"

    Adam Abramczyk, znany na platformie X komentator polityczny, niegdyś mocno sympatyzujący z Koalicją Obywatelską, wypunktował w swoim wpisie zachowanie prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. Chodzi o dymisję wiceprezydent miasta Renaty Kaznowskiej.

    "Jak słabym politykiem jest Rafał Trzaskowski najlepiej widać na przykładzie dzisiejszej dymisji Renaty Kaznowskiej. Nie potrafił nawet obronić osoby, która w Warszawie robiła praktycznie wszystko za niego. Opatrzność czuwała nad Polską 1 czerwca 2025 roku" – napisał Abramczyk.

    "Przykro czytać to co pan wypisuje na temat KO i jej członków. Zapomniał pan jak u bardzo ważnego polityka KO zabiegał pan o staż w Senacie dla córki. Staż się odbył i obie strony były bardzo zadowolone, dlatego obecne pańskie ataki są po prostu niesmaczne" – zareagował niespodziewanie Tomasz Grodzki, senator KO, były marszałek Senatu.

    Dymisje po aferze w Szpitalu Południowym

    W piątek prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski ogłosił dymisję dwóch wiceprezydentów miasta. To efekt afery w Szpitalu Południowym. – Chcę przekazać, że nowe decyzje zostały podjęte spokojnie i po namyśle. Na moje ręce wpłynęły rezygnacje pani prezydent Renaty Kaznowskiej i pani prezydent Aldony Machnowskiej-Góry. Przyjąłem je. Nie rozstrzygam o niczyjej winie, ale w sprawach publicznych oczekiwania są wyższe niż w życiu prywatnym – wskazał. – To samo dotyczy nieprawidłowości i domniemanych przestępstw w szpitalu. Tu o winie będzie decydować prokuratura – dodał.

    Afera wybuchła po tym, jak wyszło na jaw, że SOR-em Szpitala Południowego kierował powiązany z KO radny Dawid Kacprzyk, choć nie miał do tego uprawnień. W oświadczeniu majątkowym podał, że w 2025 r. zarobił ponad 1,6 mln zł, świadcząc usługi medyczne. Pieniądze brał także za dyżury, na których go nie było.

    Portal Zero ujawnił, że szef prosektorium w stołecznej placówce Artur Habowski prowadził tam biznes pogrzebowy – promował zakład należący do swojej wspólniczki z innej firmy i utrudniał odbieranie ciał zmarłych, gdy rodzina chciała skorzystać z usług konkurencji. Jakby tego było mało, publikował na Instagramie drastyczne zdjęcia zwłok. Z kolei Onet podał, że w szpitalu dochodziło do nielegalnego handlu ciałami zmarłych. Szef prosektorium miał pobierać opłaty m.in. za zgodę na wydanie ciała, balsamację czy "polecenie" rodzinie zakładu pogrzebowego.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Do Rzeczy

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era