Pożar, który wybuchł w czwartek w gminie La Mierla w Kastylii-La Manchy rozprzestrzenia się dalej. Do poniedziałku objął obszar o powierzchni około 26 tysięcy hektarów. Jak podała hiszpańska agencja informacyjna EFE, pod względem strawionego obszaru już teraz jest uznawany za największy w historii wspólnoty autonomicznej. W związku z pożarem władze zdecydowały o ewakuacji około 1200 mieszkańców z 32 miejscowości - przekazał w poniedziałek rano Emiliano Garcia-Page, prezydent Kastylii-La Manchy.
W nocy z niedzieli na poniedziałek czoło pożaru przesunęło się o około 10 kilometrów. W ciągu dnia żywioł wciąż pozostawał poza kontrolą, a działania gaśnicze zostały utrudnione przez wysoką temperaturę i silny wiatr. Strażacy przekazywali, że ogień przeskakuje bariery o szerokości nawet 40 metrów. W związku z rozprzestrzenianiem się pożaru służby prewencyjnie ewakuowały letni obóz dla dzieci w pobliżu miejscowości Somolinos.
Skutki pożaru w Kastylii-La ManchyŹródło zdjęcia: PAP/EPA/NACHO IZQUIERDO Skutki pożaru w Kastylii-La ManchyŹródło zdjęcia: PAP/EPA/NACHO IZQUIERDO Skutki pożaru w Kastylii-La ManchyŹródło zdjęcia: PAP/EPA/NACHO IZQUIERDO Skutki pożaru w Kastylii-La ManchyŹródło zdjęcia: PAP/EPA/NACHO IZQUIERDO Pożary w wielu rejonach. Podsycają je upały
Ogień trawi nie tylko środkową Hiszpanię. Duży pożar lasu wciąż szaleje w gminie Ores w prowincji Zaragoza na północy kraju. W niedzielę udało się go opanować, ale spłonęło ponad 15 tys. ha lasów i nieużytków rolnych . Pożary wybuchły także w innych rejonach Hiszpanii - najwięcej jest ich w Katalonii na wschodzie, Andaluzji na południowym wschodzie i Kraju Basków na północy kraju.
Choć sytuacja pożarowa w Hiszpanii już teraz jest zła, mogą ją pogorszyć upały. Krajowa agencja pogodowa AEMET wydała w poniedziałek ostrzeżenia przed wysoką temperaturą dla wielu regionów, od północnego wschodu po południe, a w niektórych miejscach termometry mają pokazać ponad 40 stopni Celsjusza. Bardzo gorąco ma być także we wtorek i środę, gdy temperatura może sięgnąć nawet 45 st. C.
Najsilniejsze wstrząsy od pół wieku. Zginęło sześć osób