Grzegorz Podolski
Argentyna pokonała Egipt 3:2 w 1/8 finału Mistrzostw Świata 2026, mimo że przegrywała 0:2.
Część zawodników Egiptu oskarżała Argentyńczyków, w tym Leo Messiego, o prowokacje po meczu.
Dyrektor reprezentacji Egiptu, Ibrahim Hassan, potwierdził, że Argentyna podchodziła do ich ławki rezerwowych.
Disputy dotyczyły również decyzji sędziów, w tym anulowanego gola dla Egiptu.
Argentyna awansowała do ćwierćfinału, gdzie pokonała Szwajcarię 3:1.
Emocje po meczu Argentyny z Egiptem w 1/8 finału mistrzostw świata 2026 wciąż nie opadły. Albicelestes wygrali 3:2, choć przegrywali 0:2, a po końcowym gwizdku doszło do ostrej wymiany zdań pomiędzy przedstawicielami obu zespołów. Teraz Ibrahim Hassan, dyrektor reprezentacji Egiptu, przedstawił swoją wersję wydarzeń. Okazuje się, że Argentyńczycy prowokowali rywali, a prym w tym wiódł... Leo Messi.
Posłuchaj artykułu
Egipcjanie ujawniają, co zrobili Argentyńczycy. "To oni podeszli do nas"