Błażej Król "Łączy nas..."Źródło wideo: Leszek Szymański / PAPŹródło zdj. gł.: PAP/Leszek Szymański Płyta i promujący ją koncert w Parku Wolności to tradycja kolejnych rocznic wybuchu powstania. Tym razem muzealnicy zaprosili do współpracy wokalistę i muzyka Błażeja Króla. Jak zdradził podczas wtorkowej konferencji prasowej artysta, nie było to pierwsze ich zaproszenie. Ale pierwsze przyjęte.
W decyzji pomogła też postawa ekipy muzeum, która dała mu wolną rękę w podejściu do zadania. - Otwartość wszystkich na ugryzienie tematu na mój sposób, czyli emocja, impresja, urywek, fragment sytuacji, które mogłyby się wydarzyć wtedy - opowiadał o albumie "Łączy nas…" artysta. - Początkowo album miał się nazywać "Łączy nas strach", ale to był zbyt straszny tytuł, zbyt naprowadzał na odpowiedź. A te trzy kropki dają możliwość stworzenia swojego odniesienia - tłumaczył Błażej Król.
Na płycie pojawią się goście: Andrzej Piaseczny (po linii skojarzeń z latami 90., bo w takim duchu utrzymany jest album) i Daria ze Śląska (tu autor docenił jej "piękny i tajemniczy głos"). Będzie też chór dziecięcy.
Płyta pojawi się w sklepach i streamingu 25 lipca. Tego samego dnia w Parku Wolności odbędzie się premierowy koncert, który będzie można obejrzeć również na antenie TVN24 i w portalu tvn24.pl.
Błażej Król i Jan OłdakowskiŹródło zdjęcia: MPW Tysiące śpiewają (nie)zakazane piosenki
Muzycznie będzie również 1 sierpnia na Placu Piłsudskiego, gdzie wieczorem mieszkańcy i mieszkanki spotykają się, by zaśpiewać wspólnie z orkiestrą powstańcze (nie)zakazane piosenki. - Śpiewanie na Placu Piłsudskiego jest wyjątkowym momentem, kiedy - mam wrażenie - śpiewa cała Warszawa. To taka klamra, która zamyka dzień rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Gromadzi dziesiątki tysięcy ludzi na placu i nawet dwa miliony oglądające to w telewizji - mówił dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego Jan Ołdakowski.
Przyznał, że gdy dwie dekady temu rodził się ten pomysł, miał wątpliwości, czy spotka się z tak ogromnym zainteresowaniem. - Początkowo nie wierzyłem, że ludzie mogą razem śpiewać i że to będzie taka frajda. Pracując nad programem, szukaliśmy takich wydarzeń, które będą łączyć, w których nieznający się ludzie będą coś robić razem. Uważaliśmy, że to jest trochę DNA powstania, rodzaj przesłania od powstańców, którzy zawsze mówili nam, że jak Polacy są razem, to nic ich nie złamie - wspominał dyrektor.
Wspólnotowe źródła ma także Masa Powstańcza, czyli rowerowy przejazd ulicami miasta, szlakiem wydarzeń z sierpnia 1944 roku. W tym toku trasa prowadzi przez Ochotę i Mokotów. Wydarzenie zaplanowano na 2 sierpnia.
Teatralna opowieść o "potwornym paradoksie"
Stałym elementem obchodów jest także spektakl teatralny z premierą 1 sierpnia o północy (kolejne pokazy w dniach 3-6 sierpnia). - Powstanie jest wydarzeniem trudnym. W jego historii jest zaklęty paradoks, że na początku mamy pięknych młodych ludzi, którzy zdecydowali się jako ochotnicy pójść do walki, bo rozumieli, że tylko w ten sposób mogą odzyskać wolność osobistą i państwową. A na koniec mamy miasto ruin. Język sztuki idealnie nadaje się do opowiadania tego potwornego paradoksu - wyjaśniał genezę teatru w muzealnej Sali pod Liberatorem dyrektor Ołdakowski.
W tym roku zaproszono do współpracy reżyserkę Aleksandrę Bielewicz. Jej spektakl "Było niegorąco" jest próbą zmierzenia się pytaniem: jak zachować pamięć o Powstaniu Warszawskim, aby przetrwała próbę czasu? Inspiracją były poetyckie teksty Anny Świrszczyńskiej i Mirona Białoszewskiego, ale historia i poezja zostały osadzone we współczesnych realiach.
Muzeum Powstania WarszawskiegoŹródło zdjęcia: PAP/Leszek Szymański Modą w okupanta
Z okazji 82. rocznicy powstańczego zrywu ukaże się album "Fotograf na wojnie. 36 klatek", prezentujący blisko 200 kadrów z wykonanych przez prasowych sprawozdawców wojennych, czyli fotografów działających w strukturach Biura Informacji i Propagandy Armii Krajowej. Wybór tych zdjęć będzie prezentowany również w plenerze - na ogrodzeniu Łazienek Królewskich.
Natomiast w budynku muzeum przygotowano wystawę pod tytułem "Splot. Czy sukienka może być mundurem?" (od 29 lipca). "Wystawa pokazuje przemianę mieszkańca przedwojennej Warszawy w powstańca. Od eleganckiej metropolii, przez okupacyjne przeróbki ubrań, aż po walkę w cywilnych strojach i narodziny powstańca oznaczonego opaską" - czytamy w zapowiedzi.
Godzina W bez rac
Najważniejsza będzie jednak jak zawsze Godzina W. Punktualnie o 17.00 Warszawa zatrzyma się, by w milczeniu oddać hołd bohaterom i bohaterkom z sierpnia 1944 roku. Tych, którym nie odpowiada estetyka racowisk, muzeum zaprasza do siebie. Po godzinie 15 uruchamia plenerowe studio, gdzie będzie można wysłuchać rozmów ze świadkami historii, ekspertkami czy organizatorami obchodów.
W tym samym czasie w rozsianych po mieście 380 miejscach związanych z historią Powstania Warszawskiego pojawią się wolontariusze i harcerze. W ramach akcji "Wolność łączy" będą wręczać pamiątkowe przypinki ze znakiem Polski Walczącej i opowiadać, co działo się w tych miejscach.
Nie zabraknie również uroczystości oficjalnych. Na 26 lipca zaplanowano mszę, a 30 lipca prezydenci Polski i Warszawy spotkają się z uczestniczkami i uczestnikami powstania oraz z ich rodzinami w Parku Wolności.
Naturalny beton, czarna stal, zielony dach. Umowa podpisana, można budować