Polska dysponuje zapasem wody na poziomie 1,6 tys. m sześc. wody na mieszkańca. To taki sam roczny zapas, jaki ma Egipt. Ta statystyka obala powtarzany mit naszego bezpieczeństwa hydrologicznego.
Często w mediach słyszymy porównanie, że Polska i Egipt mają tyle samo wody, czyli 1,6 tys. m sześc. wody na mieszkańca. Za tą liczbą kryje się jednak więcej, niż nam się wydaje. W tym odcinku "Didaskaliów" Patrycjusz Wyżga rozmawiał z przyrodnikiem i hydrologiem Piotrem Bednarkiem, poruszyli temat mitu o takim samym zapasie wody w Polsce i Egipcie. - W rzeczywistości nie ma to wiele wspólnego, w Egipcie jest Nil i nic więcej - powiedział ekspert.
Jednak Egipt, w przeciwieństwie do Polski, nie ma wpływu na zasoby strategiczne swojego kraju. - Polska ma na tyle szczęście, że w zasadzie cała woda, która spada wraz z deszczem do naszych rzek dociera z obszaru naszego kraju. Na większość tego, co się dzieje z naszymi wodami, mamy wpływ - podkreślał rozmówca. Więcej w materiale wideo.
Absolwentka Dziennikarstwa i medioznawstwa, Europeistyki oraz Architektury przestrzeni informacyjnych na Uniwersytecie Warszawskim. Zaczynała od stażu w “Gazecie Wyborczej”, następnie ruszyła w podróż po Europie w ramach programu Erasmus. Najchętniej pisze o problemach życia codziennego. W jej żyłach płyną hektolitry kawy, które napędzają ją do pracy. Prywatnie miłośniczka romansów, yogi, Formuły 1 i ośmiotysięczników.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości